Aksamitka to jedna z najczęściej sadzonych roślin jednorocznych używanych właśnie jako roślina obwódkowa. Wynika to głównie z jej zwartego, niewysokiego pokroju, bujnego kwitnienia i odporności na warunki miejskie, co zdecydowanie ułatwia jej pielęgnację na rabatach. Wygląda super, kiedy obsadza się nią brzegi grządek, ścieżek czy nawet klombów – tworzy wtedy wyraźną, kolorową linię podkreślającą kompozycję ogrodu. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że aksamitki są bardzo tolerancyjne na różne gleby i dobrze znoszą nawet lekkie przesuszenie, więc nie wymagają jakiejś specjalnej uwagi. W branży ogrodniczej i wśród projektantów zieleńców przyjęło się, że aksamitki to w zasadzie klasyka do obwódek – nie tylko ze względu na walory estetyczne, ale też fakt, że odstraszają niektóre szkodniki, np. nicienie. Czasem spotyka się je także w warzywnikach, właśnie dla ochrony biologicznej. Warto dodać, że aksamitka dobrze się prezentuje z innymi niskimi roślinami, a jej intensywne barwy – żółte, pomarańczowe, czasem czerwone – świetnie kontrastują z zielenią trawnika. Praktycznie każdy podręcznik do architektury krajobrazu czy instrukcje nasadzeń na publicznych zieleńcach polecają aksamitkę do tego typu zastosowań. Uważam, że jeśli komuś zależy na schludnej, kolorowej krawędzi rabaty – wybór jest bardzo trafiony.
Wielu ludziom aksamitka wydaje się być uniwersalna i przez to często myśli się, że nadaje się równie dobrze do sadzenia na murkach skalnych, w wiszących donicach czy przy oczkach wodnych. Jednak takie podejście nie do końca odpowiada jej rzeczywistym wymaganiom oraz typowym zastosowaniom w praktyce ogrodniczej. Jeśli chodzi o murki skalne, to zwykle wybiera się tam gatunki o silnym systemie korzeniowym, które dobrze znoszą warunki suche, kamieniste i często ograniczonej wilgotności – aksamitka raczej nie rozrasta się w szczelinach i ma tendencję do rozkładania się na boki, przez co nie wygląda tam najlepiej. W wiszących donicach natomiast poszukuje się roślin o pokroju zwisającym lub przynajmniej takim, który ładnie się przewiesza, jak np. pelargonia bluszczolistna czy surfinia. Aksamitka rośnie raczej sztywno i pionowo, co powoduje, że nie prezentuje się efektownie w tego typu aranżacjach. Jeśli idzie o okolice oczek wodnych, tam lepiej sprawdzają się gatunki tolerujące wilgoć, jak choćby kosaćce, tataraki czy pałki wodne. Aksamitka preferuje stanowiska słoneczne i gleby raczej przepuszczalne, a nadmiar wilgoci wręcz jej szkodzi – łatwo wtedy gnije. Częstym błędem jest kierowanie się jedynie wyglądem rośliny bez uwzględnienia jej specyficznych preferencji i funkcji w ogrodzie. W praktyce branżowej oraz w podręcznikach do ogrodnictwa wyraźnie podkreśla się, że aksamitkę sadzi się głównie jako roślinę obwódkową – nie tylko dla efektu wizualnego, ale też z uwagi na jej walory użytkowe, jak odstraszanie niektórych szkodników. Z mojej perspektywy warto zawsze dobierać rośliny nie tylko pod kątem efektu, ale też ich faktycznych wymagań i roli w kompozycji ogrodu.