Według Zwykłej Dobrej Praktyki Rolniczej przegląd opryskiwaczy sadowniczych powinno się wykonywać co
Dokładnie tak, przegląd opryskiwaczy sadowniczych zgodnie ze Zwykłą Dobrą Praktyką Rolniczą (ZDPR) powinno się wykonywać co 3 lata. To nie jest przypadkowa liczba – ustalono ją na podstawie doświadczeń rolników i ekspertów z branży ochrony roślin, a także po analizie ryzyka związanego z użytkowaniem sprzętu. Regularny przegląd co trzy lata pozwala na wychwycenie usterek, które mogą mieć wpływ na równomierne i bezpieczne rozprowadzanie środków ochrony roślin. Moim zdaniem to bardzo rozsądne podejście – lepiej zapobiegać, niż potem naprawiać szkody, na przykład związane z nieszczelnością czy złym kalibrowaniem dysz. W praktyce spotyka się przypadki, gdzie ktoś zaniedbał przegląd i potem miał problem z przeciekami, a to nie tylko strata środków, ale i ryzyko skażenia środowiska. Przy regularnych przeglądach mechanik sprawdza m.in. pompy, przewody, dysze, a także ogólny stan techniczny całego urządzenia. Takie kontrole są wymagane przez przepisy, np. w Polsce zgodnie z rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 2013 roku, ale też znajdują potwierdzenie w praktycznych zaleceniach doradców rolnych. Z mojego doświadczenia wynika, że trzy lata to optymalny okres – sprzęt nie jest jeszcze zbyt wyeksploatowany, a jednocześnie nie ma potrzeby robić tego zbyt często, co generowałoby niepotrzebne koszty i przestoje.
Jeśli chodzi o okresy przeglądów opryskiwaczy sadowniczych, dość często spotykam się z mylnymi przekonaniami na ten temat. Wydaje się, że co roku lub co dwa lata trzeba robić pełny przegląd, ale to raczej przesada, chyba że producent sprzętu zaleca inaczej w swojej instrukcji albo pojawiają się poważne usterki wcześniej. Zbyt częste przeglądy, jak co rok, mogą prowadzić do niepotrzebnych kosztów, a w praktyce i tak większość wykrywanych usterek pojawia się na przestrzeni kilku sezonów. Z kolei są też głosy, że przegląd można robić rzadziej, np. co cztery lata – to jednak za długo i niezgodne z przepisami. Przez taki długi okres sprzęt może się rozregulować, pojawią się nieszczelności lub zużycie dysz, a to zwiększa ryzyko nieprawidłowego dawkowania środków ochrony roślin, a nawet skażenia środowiska. Dobra praktyka rolnicza wyraźnie wskazuje na okres trzyletni, bo to kompromis – zapewnia bezpieczeństwo zabiegów i trwałość sprzętu, a jednocześnie nie obciąża rolnika niepotrzebnymi formalnościami. Typowym błędem jest też myślenie, że stare zalecenia sprzed kilkunastu lat są dalej aktualne – jednak przepisy się zmieniają i teraz kontrole są wymagane co 3 lata. Przegląd obejmuje nie tylko sprawność mechaniczną, ale i ocenę stanu technicznego całego opryskiwacza, a także kalibrację. Warto o tym pamiętać, bo nieprawidłowo przeprowadzony lub zbyt rzadki przegląd może skutkować poważnymi konsekwencjami, zarówno ekonomicznymi, jak i środowiskowymi.