Diagnozując działanie układu klimatyzacji, należy sprawdzić
Ciśnienie tłoczenia sprężarki to jeden z absolutnie podstawowych parametrów, które trzeba sprawdzić podczas diagnozowania układu klimatyzacji. W praktyce każdy doświadczony mechanik najpierw sięga po manometry, żeby zobaczyć, jakie panują ciśnienia po stronie wysokiego i niskiego ciśnienia, bo to bardzo dużo mówi o kondycji całego układu. Zbyt wysokie albo zbyt niskie ciśnienie tłoczenia sprężarki może świadczyć np. o zanieczyszczeniach w układzie, braku czynnika chłodniczego albo problemach ze sprężarką. Bez tych danych nie da się rzetelnie ocenić, co się dzieje w klimatyzacji – wszystko inne to tylko zgadywanie. Moim zdaniem dobrym nawykiem jest notowanie wartości ciśnienia przy różnych obrotach silnika i porównywanie ich z wartościami katalogowymi producenta. Często właśnie na podstawie tej jednej czynności można od razu wstępnie wykluczyć poważne uszkodzenia, jak np. rozszczelnienie układu czy zatarcie sprężarki. Takie podejście to podstawa w każdym warsztacie, gdzie dba się o profesjonalizm i zgodność z procedurami serwisowymi. W sumie, znajomość i kontrola ciśnienia tłoczenia sprężarki to nie tylko dobra praktyka, ale wręcz obowiązkowy punkt programu przy każdej solidnej diagnostyce klimatyzacji.
Podczas analizowania działania układu klimatyzacji, często spotyka się błędne przekonania dotyczące tego, co właściwie należy sprawdzić, żeby ocenić jego kondycję. Na przykład, sprawdzanie maksymalnych obrotów sprężarki nie daje praktycznie żadnych istotnych informacji diagnostycznych – sprężarki w układach samochodowych są napędzane przez silnik pojazdu i ich obroty są ściśle powiązane z obrotami silnika, więc nie analizuje się ich osobno w ramach diagnostyki klimatyzacji. To nie jest parametr, który informuje nas o szczelności układu ani o tym, czy chłodzenie działa prawidłowo. Pojemność układu chłodzenia to też nieporozumienie – tutaj myli się często układ klimatyzacji z układem chłodzenia silnika, a to zupełnie inne systemy. Informacja o tym, ile płynu chłodniczego mieści się w chłodnicy, nie ma żadnego wpływu na sprawność klimatyzacji. Temperatura czynnika chłodzącego natomiast może wydawać się istotna, ale sama w sobie, bez wiedzy o ciśnieniu, nie pozwoli postawić właściwej diagnozy. Temperatura może się zmieniać pod wpływem wielu czynników i jej pomiar nie daje konkretnej informacji o pracy sprężarki czy ewentualnych nieszczelnościach. Spotkałem się z tym, że niektórzy próbują oceniać sprawność klimatyzacji wyłącznie „na czuja”, sprawdzając temperaturę wydmuchiwanego powietrza albo sam czujnik temperatury – niestety to raczej półśrodek, bo bez rzetelnych danych z manometrów i analizy ciśnienia nie da się profesjonalnie obsłużyć tego typu układu. Dlatego warto pamiętać, by nie dać się zwieść pozornie sensownym, ale jednak niezwiązanym z tematem diagnostycznym parametrom. Najważniejsze jest zawsze ciśnienie – to ono pokazuje prawdziwy stan układu klimatyzacji.