Dokładnie tak! W stanie ustalonym, czyli recesywnym, na magistrali CAN (zarówno na przewodzie CAN_H, jak i CAN_L) powinniśmy mierzyć około 2,5 V względem masy pojazdu, jeśli instalacja pracuje na typowym napięciu zasilania 12 V. Wynika to wprost ze standardu ISO 11898, który określa, że w stanie recesywnym oba przewody są na tym samym potencjale – właśnie 2,5 V – co pozwala na prawidłową detekcję stanów logicznych przez odbiorniki. To napięcie środkowe jest kompromisem, który sprawia, że zakłócenia różnicowe są skutecznie tłumione, a cała sieć jest odporna na typowe szumy i interferencje występujące choćby w samochodach. Co ciekawe, takie podejście nie tylko chroni komunikację, ale również pozwala na stosowanie długich odcinków przewodów i wielu sterowników bez pogorszenia jakości sygnału. Z mojego doświadczenia, jeżeli po wymianie mikrokontrolera MASTER napięcie na szynach różni się istotnie od tych 2,5 V, to najczęściej jest to kwestia błędnego doboru rezystorów terminujących albo problemów z zasilaniem. W praktyce – jeśli ktoś sprawdza napięcie i widzi około 2,5 V na każdej z linii w stanie recesywnym, to można być spokojnym – wszystko idzie zgodnie z założeniami konstruktorów CAN. Dobrze jest o tym pamiętać przy diagnostyce usterek, bo to jeden z pierwszych i najprostszych testów, jakie można wykonać bez potrzeby podpinania się do magistrali specjalistycznym analizatorem.
Wielu osobom może się wydawać, że napięcie na szynach CAN w stanie recesywnym będzie zbliżone do połowy napięcia zasilania, ale pojawiają się różne błędne interpretacje co do dokładnej wartości. Napięcie 1,5 V czy 2,0 V sugerowałoby, że przewody CAN są zbyt blisko potencjału masy, co nie zgadza się ze standardem ISO 11898. Tak niskie wartości najczęściej wynikają z błędnych założeń dotyczących pracy układu różnicowego – ktoś może pomyśleć, że skoro CAN_L w stanie dominującym spada do około 1,5 V, to w stanie recesywnym będzie gdzieś w pobliżu tej wartości. Tymczasem w rzeczywistej sieci oba przewody wracają do wspólnego potencjału 2,5 V, dokładnie pośrodku zakresu logicznego, by zapewnić maksymalną odporność na zakłócenia. Z kolei wskazanie 3,5 V najczęściej bierze się z pomylenia stanów logicznych – w stanie dominującym CAN_H rzeczywiście zbliża się do tej wartości, ale tylko wtedy! W stanie recesywnym to się nie dzieje – oba przewody są równe i wynoszą właśnie 2,5 V względem masy. Wielu młodych elektroników popełnia ten błąd, patrząc tylko na jeden wykres, gdzie nie rozróżniają, kiedy mówimy o stanie recesywnym, a kiedy o dominującym. Jeśli przy pomiarze w instalacji 12 V pojawia się cokolwiek istotnie innego niż zbliżone do 2,5 V, warto od razu sprawdzić, czy sieć CAN nie jest uszkodzona albo czy nie brakuje rezystorów terminujących – to klasyka w diagnostyce. Najlepiej zapamiętać, że 2,5 V to taki złoty standard, wokół którego wszystko się kręci, jeśli chodzi o fizyczny poziom sygnału w stanie recesywnym CAN.