No i właśnie, wybrałeś poprawnie – to jest element układu zasilania. Ten moduł to nic innego jak przepływomierz powietrza (inaczej MAF – Mass Air Flow sensor). W branży motoryzacyjnej, taki czujnik stosuje się w układach zasilania silników spalinowych, żeby precyzyjnie mierzyć ilość powietrza dostającego się do silnika. Na podstawie tych danych komputer sterujący dobiera odpowiednią dawkę paliwa, co jest kluczowe dla efektywności spalania i ograniczania emisji spalin. Bardzo ciekawe jest to, że obecne rozwiązania bazują na termicznym pomiarze przepływu powietrza – czyli im więcej powietrza przepływa przez czujnik, tym szybciej schładza się element grzewczy. Sterownik odczytuje te różnice i automatycznie dostosowuje parametry pracy silnika. W praktyce, jeśli taki przepływomierz zacznie szwankować, bardzo łatwo można to odczuć – silnik traci moc, wzrasta zużycie paliwa, a czasem nawet pojawia się check engine. Moim zdaniem warto pamiętać, że poprawne działanie tego podzespołu to podstawowy warunek sprawności układu zasilania nowoczesnych aut. Bez niego o ekonomicznej i ekologicznej jeździe można zapomnieć. Interesujące, że nawet drobna nieszczelność w okolicach przepływomierza potrafi mocno namieszać sterownikowi silnika. To taki mały, niepozorny element, a jednak odgrywa olbrzymią rolę w pracy całego układu zasilania.
Czasem łatwo się pomylić, patrząc na taki moduł, bo faktycznie może na pierwszy rzut oka przypominać jakieś uniwersalne urządzenie elektroniczne, które dałoby się zastosować w kilku miejscach w samochodzie. Jednak trzeba pamiętać o zasadniczych różnicach między układem oświetlenia, ładowania, rozruchu a zasilania. Moduły oświetleniowe są zaprojektowane głównie do sterowania lampami, często mają wbudowane przekaźniki lub układy regulujące natężenie prądu i są znacznie prostsze konstrukcyjnie niż prezentowany czujnik. Układ ładowania dotyczy głównie alternatora i regulatora napięcia, ewentualnie prostownika w pojazdach hybrydowych – tu nie występuje przepływomierz powietrza ani podobny moduł. Rozruch natomiast to obszar, w którym główną rolę gra rozrusznik, elektromagnes i obwody sterujące dużym prądem – absolutnie inna filozofia i zupełnie inne elementy. Typowym błędem przy rozwiązywaniu tego typu pytań jest wiązanie każdego elektronicznego modułu z układem ładowania lub oświetlenia, bo to są rzeczy najczęściej kojarzone z elektryką w samochodzie. Moim zdaniem wynika to trochę z przyzwyczajeń – wiele osób utożsamia elektronikę tylko z prostymi funkcjami, tymczasem nowoczesne samochody mają zaawansowane sensory w układach zasilania, które wcale nie muszą być związane z przepływem prądu jako takim, tylko na przykład z pomiarem mas powietrza i sterowaniem procesem spalania. Przepływomierz powietrza jest właśnie takim specjalistycznym elementem i jego miejsce jest wyłącznie w układzie zasilania, gdzie dba o to, żeby silnik dostał idealnie wymierzoną ilość paliwa do ilości zasysanego powietrza. W praktyce, gdyby pomylić zastosowanie takiego modułu, system pojazdu po prostu nie działałby poprawnie, a czasami nawet by się unieruchomił.