W przypadku przekroczenia przebiegu 100 000 km w pojeździe z silnikiem Diesla nastąpiło zapchanie filtra cząstek stałych. Jakie czynności należy wykonać w pierwszej kolejności, aby usunąć tę usterkę?
Jak dla mnie, inicjowanie wypalania filtra DPF przez oprogramowanie serwisowe to świetny pomysł, szczególnie dla aut z dieslami, które mają już przejechane ponad 100 000 km. W tym procesie chodzi o to, żeby podgrzać filtr do naprawdę wysokiej temperatury, dzięki czemu wszystkie zanieczyszczenia się utleniają i można je usunąć. Wypalanie DPF to najlepszy sposób, żeby przywrócić mu pełną funkcjonalność, bez wydawania kasy na nowy filtr. Wiadomo, że w wielu nowoczesnych autach system zarządzania silnikiem sam się tym zajmuje w trakcie jazdy, ale kiedy pojawiają się problemy, czasem trzeba to zrobić ręcznie, używając odpowiedniego oprogramowania. To podejście oszczędza pieniądze i zmniejsza odpady, co myślę, jest naprawdę na plus, bo jest zgodne z ekologicznymi trendami w motoryzacji.
Słuchaj, wymiana filtra na nowy to coś, co może się wydawać dobre, ale w praktyce to taki strzał w kolano. Demontowanie filtra z układu wydechowego, czy też chemiczne czyszczenie, raczej się nie opłaca. Wymiana DPF-u to ostateczność, która wiąże się z dużymi kosztami i nie rozwiązuje problemu, jeśli np. masz jakieś ciągłe usterki w samochodzie. Poza tym, demontowanie filtra może uszkodzić układ wydechowy, co później może się wiązać z dodatkowymi problemami i karami za emisję spalin. A co do chemicznego czyszczenia – niby jest, ale nikt go nie poleca, bo nie zawsze działa, a czasem może wprowadzać do twojego auta jakieś szkodliwe substancje. Trzeba pamiętać, że filtry DPF mają swoje wymagania, a ich działanie zależy od regularnego wypalania zanieczyszczeń, co jest zgodne z normami Euro. Najlepszym rozwiązaniem jest dbanie o filtr przez regularne przeglądy i obserwowanie, jak działa.