Dobrze, że wybrałeś bezpiecznik samochodowy czerwony, czyli 10-amperowy. Przy obliczaniu wartości bezpiecznika dla zestawu elektroakustycznego w samochodzie zawsze trzeba wziąć pod uwagę zarówno moc całkowitą urządzenia, jak i jego sprawność. W tym przypadku sumujemy moc: 2 x 25 W + 2 x 15 W, co daje razem 80 W mocy wyjściowej. Ponieważ sprawność wynosi 75%, faktyczny pobór mocy z instalacji będzie wyższy, czyli 80 W / 0,75 ≈ 107 W. Zakładając typowe napięcie instalacji samochodowej 12 V, prąd pobierany wyniesie ok. 107 W / 12 V ≈ 8,9 A. Zgodnie z dobrymi praktykami warto dobrać bezpiecznik o minimalnie wyższej wartości nominalnej niż rzeczywisty pobór prądu, żeby uniknąć niepotrzebnych zadziałań przy chwilowych przeciążeniach – stąd bezpiecznik 10 A w kolorze czerwonym jest idealnym wyborem. Takie podejście jest zgodne z zaleceniami producentów oraz normami motoryzacyjnymi. Moim zdaniem to jedno z tych zagadnień, które w praktyce warsztatowej pojawia się bardzo często, bo zabezpieczenie obwodu chroni dodatkowo przed kosztownymi uszkodzeniami instalacji i sprzętu. Warto o tym pamiętać nie tylko podczas egzaminu, ale i w codziennej pracy mechanika czy elektronika samochodowego.
Wybór innego bezpiecznika niż czerwony (10 A) często wynika z nieprecyzyjnego oszacowania poboru prądu lub nieuwzględnienia sprawności całego układu. Różowy (4 A), beżowy (5 A) oraz brązowy (7,5 A) mają zbyt niską wartość i mogą zadziałać już przy normalnej pracy zestawu, szczególnie gdy sprzęt zbliża się do maksymalnej mocy, albo podczas chwilowych przeciążeń przy włączaniu. Taki dobór prowadzi do częstych awarii zabezpieczenia, co w praktyce jest bardzo frustrujące – niektórzy z przyzwyczajenia "oszczędzają" i wkładają za słabe bezpieczniki, a potem dziwią się, że coś ciągle przestaje działać. W branży motoryzacyjnej standardem jest, że wartości bezpiecznika dobiera się nieco powyżej rzeczywistego poboru prądu, ale bez przesady, żeby zapewnić ochronę instalacji i urządzenia. Typowym błędem jest nieuwzględnienie sprawności – jeśli np. sprzęt grający ma 80 W wyjściowej mocy, a sprawność wynosi 75%, to prąd pobierany z instalacji będzie wyraźnie wyższy niż wynikałoby to tylko z sumy mocy. Z mojego doświadczenia przy projektowaniu i naprawach audio-car słabsze bezpieczniki prowadzą do fałszywych alarmów serwisowych, a czasem do demontażu sprzętu, żeby zdiagnozować trywialny problem. Bezpieczniki należy dobierać zgodnie z tabelą kolorystyczną i wartościami znamionowymi – to podstawowa wiedza nie tylko na egzaminie, ale i w pracy. Warto sięgać po dane katalogowe producentów oraz normy branżowe, bo one nie biorą się z powietrza – są efektem wieloletnich doświadczeń. Za mały bezpiecznik nie chroni lepiej; po prostu częściej przerywa obwód, co w realnych warunkach jest bardzo uciążliwe i nieprofesjonalne.