W przypadku zbyt dużej prędkości obrotowej biegu jałowego, w samochodzie z silnikiem ZS z elektronicznym sterowaniem wtryskiem paliwa, należy przede wszystkim sprawdzić działanie
Czujnik położenia pedału gazu w samochodach z silnikiem ZS (czyli z zapłonem samoczynnym, popularne diesle) z elektronicznym sterowaniem wtryskiem paliwa to naprawdę kluczowy element całego układu. Moim zdaniem to chyba pierwsza rzecz, którą warto sprawdzić przy problemach z obrotami na biegu jałowym, bo ten czujnik wysyła do sterownika silnika sygnał o aktualnym położeniu pedału przyspieszenia. Jeśli czujnik działa niewłaściwie, komputer może odebrać błędną informację, jakbyśmy dodawali gazu, nawet jak noga jest zdjęta z pedału. Wtedy sterownik zwiększa dawkę paliwa i obroty biegu jałowego rosną ponad normę. Z mojego doświadczenia wynika, że w praktyce przy nowszych autach często wystarczy podpięcie komputera diagnostycznego i od razu widać, czy sygnał z czujnika jest prawidłowy. Branżowe procedury serwisowe, nawet te w ASO, zawsze na pierwszym miejscu wskazują diagnostykę czujnika położenia pedału gazu przy anomaliach obrotów jałowych. Warto pamiętać, że uszkodzenia czujnika mogą być chwilowe, np. przez zanieczyszczenie czy luźne połączenie. Dodam, że podobne objawy występują przy tzw. trybie awaryjnym, gdy sterownik wykryje błąd w układzie pedału gazu i przechodzi w tryb bezpieczeństwa. Także najpierw patrzy się na czujnik, bo to podstawa sprawnego działania elektroniki sterującej silnikiem.
Wielu mechaników czy uczniów technikum samochodowego może dać się zwieść i zacząć szukać problemu w takich elementach jak wtryskiwacze, przestawiacz wtrysku czy przepływomierz powietrza. Rozumiem takie skojarzenie – w końcu są to kluczowe podzespoły diesla, odpowiedzialne za dawkowanie paliwa czy ilość powietrza. Jednak w praktyce, w kontekście zbyt wysokich obrotów na biegu jałowym, elektronika silnika ZS z wtryskiem sterowanym komputerowo opiera się głównie na sygnale z czujnika położenia pedału gazu. Wtryskiwacze, nawet jeśli są lekko przytkane lub lejące, raczej nie podniosą drastycznie obrotów na luzie – prędzej silnik będzie nierówno pracował lub będą problemy z mocą. Przestawiacz wtrysku reguluje kąt początku wtrysku, co wpływa raczej na sprawność i emisje spalin, a nie na wartość jałowych obrotów. Przepływomierz powietrza z kolei – jasne, jest ważny dla całościowej korekcji dawki paliwa, lecz przy problemach z nim zazwyczaj pojawia się spadek mocy, tryb awaryjny lub czarny dym, a nie sam wzrost obrotów jałowych. Typowym błędem myślowym jest założenie, że każda usterka objawiająca się niestabilnymi obrotami musi być związana z mechanicznymi częściami układu paliwowego czy powietrznego. Tymczasem w dieslach z elektroniką najczęstsze są zakłócenia w sygnałach wejściowych do sterownika, a na czele tej listy znajduje się właśnie czujnik położenia pedału gazu. Warto o tym pamiętać przy każdej diagnostyce nowoczesnych silników wysokoprężnych.