Żółty kolor w tzw. „magicznym oku” akumulatora bezobsługowego to sygnał, że napięcie w akumulatorze spadło poniżej wartości zalecanej i bateria wymaga doładowania. Z mojego doświadczenia wynika, że ten optyczny wskaźnik bywa często ignorowany, a to właśnie szybka reakcja pozwala uniknąć głębokiego rozładowania, które znacznie skraca żywotność akumulatora. Producenci stosują taki prosty system, bo łatwo go odczytać i nie wymaga żadnej specjalistycznej wiedzy – wystarczy spojrzeć przez otworek kontrolny. W przypadku żółtego koloru najczęściej napięcie spoczywa poniżej 12,4 V. Akumulator bezobsługowy nie pozwala na dolewanie elektrolitu, a „magiczne oko” nie informuje o stanie końcówek czy o uszkodzeniu ogniw – jest tylko prostym wskaźnikiem poziomu naładowania. Widziałem już nie raz, jak szybkie doładowanie wydłużało życie takiej baterii o kilka sezonów. To zgodne z ogólną praktyką i zaleceniami producentów, żeby nie dopuścić do dłuższego stanu niedoładowania. Warto pamiętać, że dbałość o akumulator to podstawa bezproblemowej eksploatacji pojazdu, szczególnie zimą czy w krótkich trasach.
Optyczny wskaźnik naładowania, czyli tzw. „magiczne oko”, w akumulatorach bezobsługowych został zaprojektowany wyłącznie do informowania o poziomie naładowania baterii, nie zaś o stanie elektrolitu, czystości klem czy uszkodzeniu całego akumulatora. Niestety, dość często spotykam się z przekonaniem, że żółty kolor tego wskaźnika oznacza konieczność uzupełnienia elektrolitu. Tymczasem w akumulatorach bezobsługowych nie ma możliwości dolania elektrolitu, bo ich konstrukcja jest hermetyczna i nie przewiduje żadnych czynności obsługowych w tym zakresie. To błąd wynikający z mylenia ich z tradycyjnymi bateriami, gdzie rzeczywiście poziom elektrolitu miał znaczenie. Co więcej, wskaźnik nie daje żadnej informacji o stanie klem – to bardzo częsty błąd interpretacyjny, bo zabrudzone lub zaśniedziałe klemy objawiają się nieprawidłowym działaniem instalacji elektrycznej, a nie zmianą koloru wskaźnika. Równie nietrafione jest przekonanie, że żółty kolor oznacza uszkodzenie akumulatora i konieczność natychmiastowej wymiany – w praktyce taki komunikat pojawi się raczej dopiero po całkowitym rozładowaniu lub w przypadku awarii, kiedy wskaźnik może nie zmieniać barwy wcale. Z mojego punktu widzenia, takie odpowiedzi to klasyczny przykład nadinterpretacji prostych sygnałów diagnostycznych i niezrozumienia różnicy między akumulatorem bezobsługowym a klasycznym. Kluczowe jest tu rozumienie, że żółty kolor to po prostu znak, że trzeba doładować akumulator, żeby zapewnić mu długą i bezproblemową pracę, a nie sygnał o poważniejszym problemie technicznym.