Na zdjęciu widać typowe zużycie bieżnika w środkowej części opony, przy stosunkowo mniej zużytych barkach. Taki obraz praktycznie od razu sugeruje zbyt wysokie ciśnienie w ogumieniu. Przy nadmiernym ciśnieniu opona „wypukla się” na środku – powierzchnia styku z nawierzchnią zmniejsza się, a największe obciążenie przenosi właśnie środkowa strefa bieżnika. W efekcie środek ściera się dużo szybciej niż boki, mimo że geometra kół i zawieszenie mogą być całkowicie sprawne. Z punktu widzenia praktyki warsztatowej i wytycznych producentów opon, podstawową zasadą jest kontrola ciśnienia minimum raz w miesiącu oraz zawsze na zimnych oponach. Moim zdaniem warto też uczulać kierowców, że „trochę więcej, żeby mniej palił” to słaby pomysł – rzeczywiście można minimalnie obniżyć opory toczenia, ale kosztem przyczepności, komfortu i żywotności ogumienia. Przeładowanie ciśnieniem wydłuża drogę hamowania na mokrym, pogarsza tłumienie nierówności i może prowadzić do mikropęknięć karkasu. W serwisie dobrze jest porównać realne ciśnienie z tabliczką znamionową na słupku drzwi lub klapce wlewu paliwa i uświadomić klientowi, jak bezpośrednio przekłada się to na wzór zużycia, który widzi na własnych oponach.
Na fotografii bieżnik jest wyraźnie najbardziej zużyty w środkowej części, a barki opony pozostają wyższe. To klasyczny schemat dla zbyt wysokiego ciśnienia, a nie dla pozostałych przyczyn podanych w odpowiedziach. Zbyt niskie ciśnienie daje dokładnie odwrotny efekt – opona się „zapada”, ciężar pojazdu przenosi się bardziej na zewnętrzne strefy bieżnika, więc szybciej ścierają się oba barki, a środek pozostaje relatywnie mniej zużyty. W praktyce warsztatowej często widać takie opony u kierowców jeżdżących z niedopompowanym ogumieniem: auto jest wtedy bardziej „miękkie”, gorzej reaguje na ruchy kierownicą i mocno grzeje opony, ale wzór zużycia jest zupełnie inny niż na zdjęciu. Z kolei nieprawidłowa geometria kół, czyli zbyt duża rozbieżność lub zbieżność, powoduje asymetryczne ścieranie, głównie na jednym barku albo charakterystyczne „ząbkowanie” klocków bieżnika. Przy dużej rozbieżności opona jest jakby ciągnięta na zewnątrz, co zużywa bardziej zewnętrzne krawędzie, natomiast przy nadmiernej zbieżności szybciej ściera się wewnętrzny lub zewnętrzny bark, ale wciąż nie sam środek. Typowym błędem myślowym jest łączenie każdego nietypowego zużycia od razu z geometrią zawieszenia, podczas gdy bardzo często winne jest po prostu niewłaściwe ciśnienie. Dlatego w diagnostyce zużycia opon zawsze zaczyna się od kontroli i porównania ciśnienia z wartościami zalecanymi przez producenta pojazdu, a dopiero później przechodzi do pomiaru zbieżności, luzów w zawieszeniu czy kontroli amortyzatorów.