Do sprawdzenia bicia bocznego tarczy sprzęgła stosuje się czujnik zegarowy, bo to przyrząd właśnie do pomiaru bardzo małych odchyłek kształtu i bicia elementów obracających się. Mocuje się go na stabilnym statywie lub specjalnym uchwycie, a końcówkę pomiarową opiera się o powierzchnię tarczy. Następnie obraca się wałem lub piastą i obserwuje wychylenie wskazówki. To wychylenie pokazuje, ile tarcza „bije” na boki. W praktyce warsztatowej przyjmuje się konkretne wartości graniczne bicia bocznego tarczy sprzęgła – zwykle rzędu dziesiątych lub setnych milimetra, zależnie od dokumentacji producenta. Jeśli bicie jest za duże, może powodować szarpanie przy ruszaniu, drgania pedału sprzęgła, a nawet przyspieszone zużycie okładzin i łożysk. Czujnik zegarowy pozwala to obiektywnie zmierzyć, a nie tylko „na oko” ocenić. Moim zdaniem, kto raz porządnie pomierzył bicie czujnikiem, ten już później nie ufa samemu przykładaniu liniału czy innych domowych metod. W profesjonalnych serwisach, szczególnie przy sprzęgłach w pojazdach ciężarowych lub maszynach roboczych, pomiar czujnikiem zegarowym jest praktycznie standardem procedury przy montażu nowej tarczy lub przy diagnostyce problemów z przeniesieniem napędu. Dodatkowo ten sam czujnik wykorzystasz do kontroli bicia koła zamachowego, tarcz hamulcowych, felg czy nawet ustawiania luzów osiowych wałów – więc to bardzo uniwersalne narzędzie pomiarowe w układzie napędowym i nie tylko.
Do pomiaru bicia bocznego tarczy sprzęgła potrzebny jest przyrząd, który pokaże bardzo małe odchyłki położenia powierzchni podczas obrotu, w czasie rzeczywistego ruchu. Dlatego używa się czujnika zegarowego, a nie takich przyrządów jak mikrometr czy średnicówka mikrometryczna. Mikrometr służy do pomiaru wymiarów liniowych, głównie grubości lub średnicy elementu między kowadełkami, przy ustalonym, statycznym położeniu detalu. Można nim dokładnie zmierzyć grubość tarczy sprzęgła, zużycie okładziny, różnice wymiarów, ale nie zarejestruje on zmian położenia powierzchni w trakcie obrotu. To samo dotyczy średnicówki mikrometrycznej – jest przeznaczona do pomiaru średnic wewnętrznych otworów, np. cylindrów, tulei, gniazd łożysk. Świetnie sprawdzi się przy kontroli zużycia gniazda wałka sprzęgłowego czy otworu centrującego, ale w ogóle nie nadaje się do badania bicia bocznego płaskiej tarczy. Diagnoskop z kolei jest urządzeniem elektronicznym do diagnostyki układów elektronicznych i sterowników, odczytu błędów OBD, analizy parametrów pracy silnika, ABS, poduszek powietrznych itd. Nie ma on żadnej fizycznej możliwości pomiaru odchyłki geometrycznej tarczy sprzęgła, bo nie kontaktuje się z nią mechanicznie ani nie śledzi jej ruchu. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś kojarzy „dokładny przyrząd” z „dobry do wszystkiego” – stąd wybór mikrometru czy średnicówki, albo utożsamia każde urządzenie elektroniczne z uniwersalną diagnostyką, więc sięga myślami po diagnoskop. W praktyce warsztatowej pomiar bicia to zawsze domena czujnika zegarowego, odpowiednio zamocowanego i użytego zgodnie z dokumentacją techniczną producenta pojazdu lub podzespołu.