Do pomiaru podciśnienia w kolektorze dolotowym rzeczywiście stosuje się wakuometr i to jest dokładnie ten przyrząd, który powinien kojarzyć się z diagnostyką silnika spalinowego. Wakuometr jest przyrządem do pomiaru ciśnień niższych od ciśnienia atmosferycznego, czyli właśnie podciśnienia. W układach dolotowych silników benzynowych, szczególnie z wtryskiem pośrednim, podciśnienie w kolektorze jest jednym z podstawowych parametrów oceny stanu silnika – mówi sporo o szczelności układu dolotowego, stanie pierścieni tłokowych, zaworów czy ustawieniu rozrządu. W praktyce warsztatowej podłącza się wakuometr do króćca podciśnienia w kolektorze dolotowym lub do przewodu podciśnieniowego (np. od serwa hamulcowego) i obserwuje wskazania przy pracy na biegu jałowym, przy dodawaniu gazu i przy gwałtownym odpuszczaniu pedału przyspieszenia. Charakterystyczne zmiany wskazań pozwalają ocenić, czy silnik „oddycha” prawidłowo. Moim zdaniem dobry mechanik potrafi z samego wykresu podciśnienia w kolektorze dolotowym wstępnie wytypować, czy problem leży w nieszczelności dolotu, w zapłonie, czy np. w nieszczelnym zaworze. Wakuometr jest narzędziem typowo warsztatowym, opisanym w wielu instrukcjach serwisowych producentów pojazdów i stosowanym zgodnie z zaleceniami norm branżowych, gdzie wyraźnie rozróżnia się pomiar ciśnienia dodatniego (manometr) i ujemnego względem atmosfery (wakuometr). W nowoczesnych silnikach podobne wartości odczytuje się też z czujnika MAP przez interfejs diagnostyczny, ale klasyczny wakuometr nadal jest bardzo przydatny przy szybkiej, „analogowej” ocenie stanu silnika.
Do pomiaru podciśnienia w kolektorze dolotowym nie wystarczy jakikolwiek przyrząd do ciśnienia czy po prostu znane z fizyki urządzenie pomiarowe. Tu chodzi o konkretny zakres i charakter wielkości mierzonej. Podciśnienie to ciśnienie niższe od atmosferycznego, więc zwykły manometr, który jest przeznaczony głównie do pomiaru nadciśnienia (np. w oponach, w układzie smarowania, w instalacjach pneumatycznych), nie jest optymalnym wyborem. Manometr co prawda może być wyskalowany również w zakresie podciśnienia, ale w praktyce warsztatowej rozróżnia się wyraźnie manometry do nadciśnienia i wakuometry do podciśnienia, a w dokumentacji serwisowej producenci aut piszą wprost o użyciu wakuometru do kolektora dolotowego. Sonometr to przyrząd do pomiaru natężenia dźwięku, używany np. przy pomiarach hałasu silnika, układu wydechowego, wentylatorów czy ogólnie akustyki środowiska pracy. Nie ma on żadnego związku z ciśnieniem w kolektorze dolotowym, chociaż nazwa bywa myląca dla osób, które kojarzą „meter” po angielsku jako ogólny miernik. Z kolei barometr służy do pomiaru ciśnienia atmosferycznego, wykorzystywany głównie w meteorologii, czasem w kalibracji czujników lub w laboratoriach. Nie jest przeznaczony do bezpośredniego podłączania do układu dolotowego silnika, gdzie występują szybko zmieniające się wartości podciśnienia zależne od obrotów i obciążenia silnika. Typowy błąd myślowy przy tym pytaniu polega na założeniu, że „skoro to jakieś ciśnienie, to każdy manometr się nada” albo na wybieraniu odpowiedzi po brzmieniu nazwy, bez skojarzenia z realną praktyką serwisową. W diagnostyce silników spalinowych ważne jest świadome dobranie przyrządu: wakuometr do podciśnienia w kolektorze, manometr do nadciśnienia oleju czy paliwa, a przyrządy typu sonometr czy barometr pełnią zupełnie inne funkcje i nie rozwiążą problemów z rozpoznaniem stanu układu dolotowego.