Przedstawiony na rysunku element to pompa hamulcowa, dokładniej główna pompa hamulcowa układu hydraulicznego. Charakterystyczne są krótkie cylindryczne korpusy z otworami gwintowanymi na przewody hamulcowe oraz tłoczysko wychodzące z jednej strony, współpracujące z pedałem hamulca lub serwem podciśnieniowym. W środku znajdują się tłoczki, sprężyny powrotne i uszczelnienia gumowe, które wytwarzają ciśnienie w płynie hamulcowym. To ciśnienie jest przekazywane przewodami do zacisków lub cylinderków przy kołach. W praktyce, gdy kierowca naciska pedał, tłok w pompie przesuwa się i zamyka otwory kompensacyjne, a następnie podnosi ciśnienie w obwodzie – zgodnie z zasadą Pascala. Dlatego tak ważny jest stan techniczny pompy: brak wycieków, brak zapowietrzenia, prawidłowe uszczelnienia. Moim zdaniem każdy mechanik powinien umieć rozpoznać tę część po samym kształcie, bo przy diagnostyce hamulców często trzeba sprawdzić, czy np. miękki pedał nie wynika z wewnętrznych przecieków w pompie. W nowoczesnych autach pompa jest zwykle zintegrowana z serwem i blokiem ABS, ale zasada działania pozostaje ta sama – mechaniczny nacisk zamieniany jest na ciśnienie hydrauliczne. W warsztacie przy wymianie pompy trzeba pamiętać o odpowietrzeniu całego układu, stosowaniu płynu o klasie zalecanej przez producenta (np. DOT 4) oraz o dokładnym oczyszczeniu miejsc połączeń, bo płyn hamulcowy jest higroskopijny i korozyjny dla lakieru. Dobrą praktyką jest też wstępne odpowietrzenie pompy „na stole” przed montażem, co ogranicza późniejsze problemy z miękkim pedałem.
Na rysunku łatwo się pomylić, bo element ma kształt podłużnego korpusu z kilkoma otworami, ale nie jest to ani wałek rozrządu, ani wtryskiwacz paliwa, ani przekładnia kierownicza. Wałek rozrządu to typowo długi, obrotowy element z krzywkami, które sterują otwieraniem zaworów w silniku. Ma wyraźnie widoczne krzywki o nieregularnym kształcie i pracuje w łożyskach ślizgowych w głowicy lub w bloku silnika. Na rysunku nie ma żadnych krzywek ani zębów, a widoczny jest raczej korpus z gniazdami pod przyłącza przewodów. Wtryskiwacz paliwa z kolei to element znacznie mniejszy, o smukłej budowie, z precyzyjną końcówką rozpylającą i złączem elektrycznym lub mechanicznym (w starszych układach). Wtryskiwacze nie mają tak masywnego korpusu z kilkoma bocznymi przyłączami, tylko raczej jeden króciec zasilający i końcówkę rozpylającą w komorze spalania. Błędne skojarzenie wynika często z tego, że zarówno układ hamulcowy, jak i zasilania paliwem działają hydraulicznie, ale ich elementy konstrukcyjnie wyglądają zupełnie inaczej. Przekładnia kierownicza natomiast ma zupełnie inną funkcję i budowę: jest to albo mechanizm zębatkowy (listwa i zębatka), albo ślimakowy, z wyraźnie widocznymi drążkami kierowniczymi, osłonami gumowymi i mocowaniami do nadwozia. Na rysunku nie widać listwy ani drążków, tylko korpus z tłoczyskiem i króćcami na przewody. Typowym błędem jest ocenianie tylko ogólnego kształtu, bez zwrócenia uwagi na szczegóły: obecność tłoka, króćców na przewody hamulcowe, miejsca na zbiorniczki płynu. W diagnostyce pojazdów warto zawsze kojarzyć element nie tylko z wyglądem, ale i z funkcją: tutaj jest to wytwarzanie ciśnienia w płynie hamulcowym, a nie sterowanie zaworami, wtryskiem paliwa czy kierowaniem pojazdem.