Kategorie: Układ napędowy
Synchronizator w skrzyni biegów ma jedno główne zadanie: umożliwić płynne sprzęgnięcie koła zębatego biegu z wałkiem, na którym ten bieg ma pracować. Chodzi o to, żeby przed zazębieniem wyrównać prędkość obrotową koła biegu i wałka. W praktyce synchronizator najpierw, przez powierzchnie stożkowe i pierścień synchronizujący, „dohamowuje” lub przyspiesza koło zębate, a dopiero potem pozwala na wejście zazębiających się zębów wieńca i piasty. Dzięki temu nie ma zgrzytów przy zmianie biegów, a elementy przekładni nie zużywają się tak szybko. W nowoczesnych skrzyniach biegów synchronizatory są standardem praktycznie na wszystkich biegach do przodu, bo zgodnie z dobrą praktyką konstrukcyjną i zaleceniami producentów ma to zapewnić komfort jazdy i trwałość przekładni. Mechanik podczas diagnozowania skrzyni często po objawach typu „zgrzyt przy wrzucaniu 2. biegu” podejrzewa właśnie zużycie stożków lub pierścieni synchronizatora. Moim zdaniem warto kojarzyć, że synchronizator nie przenosi na stałe momentu jak sprzęgło, tylko przygotowuje dwa elementy (koło i wałek) do łagodnego i bezudarowego połączenia. W manualnej skrzyni biegów to właśnie synchronizator robi za kierowcę to, co kiedyś trzeba było robić techniką międzygazów i podwójnego wysprzęglania.