Prawidłowa odpowiedź 235 zł wynika z poprawnego zsumowania wyłącznie kosztów robocizny, zgodnie z podanym cennikiem usług. W zadaniu wyraźnie zaznaczono, że wszystkie płyny eksploatacyjne i części klient dostarczył we własnym zakresie, więc stacja obsługi nalicza tylko usługę, a nie materiały. Trzeba więc z tabeli wybrać dokładnie te pozycje, które faktycznie zostały wykonane: przegląd techniczny pojazdu – 90 zł, wymiana oleju silnikowego (podchodzi pod „wymiana oleju przekładniowego, silnikowego”) – 20 zł, wymiana klocków hamulcowych przednich – 60 zł, wymiana płynu hamulcowego – 30 zł, wymiana filtru oleju silnikowego – 10 zł (pozycja „wymiana filtru paliwa lub oleju”) oraz wymiana filtru paliwa – kolejne 10 zł z tej samej pozycji, bo są to dwie osobne czynności, każda płatna osobno. Na końcu wymieniono filtr powietrza – 15 zł. Po zsumowaniu: 90 + 20 + 60 + 30 + 10 + 10 + 15 = 235 zł. W praktyce warsztatowej dokładne rozdzielanie kosztów na robociznę i materiały to standardowa dobra praktyka, szczególnie gdy klient przywozi własne części. Ma to znaczenie m.in. dla odpowiedzialności za reklamacje: warsztat odpowiada wtedy głównie za jakość wykonania usługi, a nie za wadliwy element dostarczony przez klienta. Z mojego doświadczenia dobrze jest też pamiętać, że jeśli jedna pozycja w cenniku obejmuje „filtr paliwa lub oleju”, to przy wymianie dwóch filtrów liczymy usługę podwójnie, bo mechanik realnie wykonuje dwie oddzielne operacje demontażu i montażu. W wielu serwisach, także autoryzowanych, stosuje się podobny sposób kalkulacji, co ułatwia później analizę kosztów przeglądów i planowanie obsługi okresowej pojazdu.
W tym zadaniu łatwo się pomylić, bo na pierwszy rzut oka kusi, żeby dodać mniej pozycji z tabeli albo potraktować część z nich jako „w pakiecie”. Typowy błąd polega na tym, że ktoś liczy tylko przegląd techniczny, wymianę oleju i jedną czy dwie dodatkowe czynności, co daje kwoty w okolicy 145 lub 175 zł. Taki sposób myślenia pomija jednak fakt, że każda usługa z cennika jest osobno płatna, nawet jeśli wykonuje się je przy jednym przeglądzie. Drugi częsty błąd to założenie, że pozycja „wymiana filtru paliwa lub oleju” obejmuje jednocześnie filtr paliwa i filtr oleju, czyli liczy się ją tylko raz. W realiach warsztatowych tak się nie robi – mechanik wykonuje dwie osobne operacje, więc zgodnie z cennikiem należą się dwie opłaty po 10 zł. Zaniżone odpowiedzi wynikają zwykle z nieuwzględnienia wszystkich wymienionych elementów: ktoś zapomina o filtrze powietrza, albo o płynie hamulcowym, albo nie dolicza przeglądu jako osobnej pozycji. Z drugiej strony, najwyższa kwota 265 zł pojawia się często wtedy, gdy ktoś dodaje usługę, która w ogóle nie była wykonywana, np. wymianę tylnych klocków hamulcowych czy tarcz hamulcowych, bo kojarzy, że skoro wymieniano klocki przednie, to „pewnie” z tyłu też. To jest typowy błąd interpretacji treści zadania: zawsze liczymy tylko to, co jest wyraźnie podane. W prawidłowym podejściu trzeba krok po kroku wypisać wszystkie wykonane czynności, dopasować je do konkretnych pozycji w cenniku i dopiero potem sumować. Tak samo robi się przy realnym kosztorysowaniu napraw – dokładne czytanie zlecenia i rozróżnianie między robocizną a materiałem to podstawa profesjonalnej organizacji pracy w serwisie.