Oblicz koszt wymiany oleju silnikowego. Pojemność układu smarowania wynosi 5,0 dm3, koszt 1 dm3 oleju wynosi 25,00 zł, a filtra oleju 35,00 zł. Czas potrzebny na wykonanie usługi to 0,5 godziny, a koszt 1 roboczogodziny wynosi 80,00 zł. Należy doliczyć podatek VAT w wysokości 23% dla części zamiennych i usług.
W tym zadaniu kluczowe jest rozdzielenie kosztów netto i podatku VAT, tak jak robi się to w normalnym kosztorysie serwisowym. Najpierw liczymy olej: pojemność układu smarowania to 5,0 dm³, a 1 dm³ kosztuje 25,00 zł, więc 5,0 · 25,00 = 125,00 zł netto. Do tego dochodzi filtr oleju za 35,00 zł netto. Robocizna wynosi 0,5 godziny, a stawka to 80,00 zł za roboczogodzinę, czyli 0,5 · 80,00 = 40,00 zł netto. Razem netto mamy 125,00 + 35,00 + 40,00 = 200,00 zł. VAT 23% od części i usługi to 200,00 · 0,23 = 46,00 zł. Koszt brutto wynosi więc 200,00 + 46,00 = 246,00 zł. Moim zdaniem to bardzo praktyczne zadanie, bo dokładnie tak wygląda podstawowe kosztorysowanie w warsztacie: materiał, filtr, robocizna, a na końcu podatek. Dobrą praktyką branżową jest zapisywanie kwot netto i brutto osobno, żeby klient widział, za co płaci. W realnym serwisie czasem dolicza się jeszcze podkładkę korka spustowego albo koszt utylizacji zużytego oleju, ale tylko wtedy, gdy jest to ujęte w zleceniu lub cenniku.
Wynik inny niż 246,00 zł zwykle bierze się z pominięcia któregoś elementu kosztorysu albo z niewłaściwego doliczenia VAT. Przy wymianie oleju nie płaci się tylko za sam olej, bo standardowa usługa obejmuje także filtr oleju oraz czas pracy mechanika. Sam olej daje 5,0 · 25,00 = 125,00 zł netto, więc kwota w okolicach 140,00 zł nie obejmuje pełnej usługi i nie oddaje rzeczywistego kosztu obsługi układu smarowania. Czasem ktoś doliczy filtr, ale zapomni o robociźnie albo potraktuje roboczogodzinę jak pełną godzinę bez uwzględnienia podanego czasu 0,5 h. To też prowadzi do złego wyniku. Kwota 175,00 zł wygląda jak obliczenie części kosztów netto lub pomieszanie elementów, ale nadal brakuje pełnego uporządkowania: olej, filtr, robocizna, a potem VAT. Z kolei wynik 264,00 zł sugeruje, że podatek albo robocizna zostały policzone nadmiarowo, ewentualnie zastosowano inną podstawę opodatkowania niż podana w treści. W kosztorysowaniu warsztatowym zasada jest prosta: najpierw sumujemy wartości netto wszystkich części i usług, czyli 125,00 + 35,00 + 40,00 = 200,00 zł, a dopiero potem naliczamy 23% VAT. Podatek wynosi 46,00 zł, więc brutto wychodzi 246,00 zł. Z mojego doświadczenia najczęstszy błąd to liczenie VAT tylko od części zamiennych albo przeciwnie, doliczanie go dwa razy. W dokumentacji serwisowej i na fakturze warto pilnować rozdziału netto/brutto, bo inaczej łatwo robi się bałagan i klient może dostać niejasną wycenę.