Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Technik pojazdów samochodowych
  3. MOT.05
  4. Pytanie

Kwalifikacja: MOT.05 - Obsługa, diagnozowanie oraz naprawa pojazdów samochodowych

Zawód: Technik pojazdów samochodowych

Kategorie: Układ elektryczny i elektroniczny

Ładowanie rozładowanego akumulatora powinno prowadzić się do czasu wystąpienia „gazowania” oraz uzyskania napięcia na ogniwie wynoszącego

Wartość 2,40 V na ogniwo przy ładowaniu akumulatora kwasowo-ołowiowego to typowa, podręcznikowa wartość końcowego napięcia ładowania, przy której zaczyna się wyraźne „gazowanie” elektrolitu. Dla akumulatora 12‑woltowego (6 ogniw) daje to około 14,4 V – i dokładnie takie napięcie widzi się na prostownikach z funkcją automatycznego ładowania. Przy tym napięciu akumulator osiąga pełne naładowanie, a dalsze ładowanie przy wyższym napięciu prowadzi już głównie do intensywnej elektrolizy wody, czyli wydzielania wodoru i tlenu, co nie podnosi praktycznie pojemności, za to przyspiesza zużycie. W praktyce warsztatowej przyjmuje się, że końcówka ładowania następuje właśnie przy napięciu ok. 2,4 V/ogniwo oraz utrzymującym się gazowaniu i stałym poziomie gęstości elektrolitu. Nowoczesne prostowniki „inteligentne” też programują fazę absorpcji na ten poziom napięcia, bo jest to zgodne z zaleceniami producentów akumulatorów i normami eksploatacyjnymi. Moim zdaniem warto zapamiętać tę wartość jako podstawę: 2,40 V/ogniwo dla pełnego ładowania w trybie standardowym, przy prądzie ładowania ok. 0,1 C (czyli 10% pojemności akumulatora). W codziennej pracy mechanika pomaga to szybko ocenić, czy prostownik działa poprawnie i czy akumulator osiągnął już fazę pełnego naładowania, czy jeszcze jest w trakcie doładowywania.
W tym zadaniu kluczowe jest zrozumienie, czym różni się napięcie pracy akumulatora od napięcia końcowego ładowania. Wiele osób myli napięcie rozładowania z napięciem, do którego należy ładować ogniwo. Wartość około 1,75 V na ogniwo to w praktyce granica głębokiego rozładowania, poniżej której akumulator kwasowo‑ołowiowy nie powinien pracować, bo zaczyna się zasiarczenie płyt i trwała utrata pojemności. To jest napięcie, przy którym akumulator uznaje się za praktycznie rozładowany, a nie załadowany. Z kolei okolice 2,00 V na ogniwo to raczej napięcie znamionowe przy normalnej pracy, w przybliżeniu napięcie spoczynkowe naładowanego akumulatora, a nie wartość, do której doprowadza się go podczas procesu ładowania prostownikiem. Taki poziom napięcia nie wywoła jeszcze typowego „gazowania”, które jest oznaką fazy końcowej ładowania. Napięcie 2,20 V na ogniwo bywa mylące, bo często pojawia się w literaturze jako napięcie robocze lub napięcie buforowe w instalacjach stacjonarnych, gdzie akumulator jest cały czas podłączony do zasilacza. Jednak w klasycznym ładowaniu warsztatowym rozładowanego akumulatora, dążymy do pełnego naładowania, a to wymaga wyższej wartości końcowej. Dopiero około 2,40 V na ogniwo powoduje wyraźne gazowanie, stabilizację gęstości elektrolitu i osiągnięcie maksymalnego naładowania zgodnie z dobrą praktyką branżową. Typowym błędem myślowym jest założenie, że skoro akumulator ma napięcie nominalne 2 V na ogniwo, to ładowanie powinno kończyć się dokładnie na tej wartości. W rzeczywistości, żeby „wcisnąć” ładunek do ogniwa i zrekompensować straty, trzeba podać nieco wyższe napięcie. Dlatego wszystkie niższe wartości niż 2,40 V, choć brzmią rozsądnie, nie odpowiadają wymogom poprawnego, pełnego naładowania rozładowanego akumulatora kwasowo‑ołowiowego.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.