Minimalny wymagany wskaźnik TWI dla opony wielosezonowej wynosi 1,6 mm i jest to wartość wynikająca z przepisów oraz z praktyki warsztatowej. TWI (Tread Wear Indicator) to taki mały „mostek” gumy w rowku bieżnika, który pokazuje, kiedy opona osiągnęła graniczne zużycie. Jeśli bieżnik zrówna się z tym mostkiem, oznacza to, że głębokość wynosi właśnie około 1,6 mm i opona nie powinna już być dalej eksploatowana w ruchu drogowym. W Polsce i w większości krajów europejskich jest to prawne minimum dla opon letnich i wielosezonowych. Moim zdaniem warto traktować tę wartość jako absolutną granicę bezpieczeństwa, a nie jako zalecany stan do codziennej jazdy. W praktyce, w serwisach ogumienia często sugeruje się wymianę opon wcześniej, np. przy ok. 3 mm, bo wtedy opona jeszcze zapewnia lepsze odprowadzanie wody i krótszą drogę hamowania, szczególnie na mokrej nawierzchni. Trzeba też pamiętać, że nawet jeśli TWI pokazuje, że jest 1,6 mm, to przy dużych prędkościach i w silnym deszczu rośnie ryzyko aquaplaningu. Dobra praktyka warsztatowa to nie tylko sprawdzenie TWI, ale też pomiar głębokości bieżnika miernikiem w kilku miejscach na obwodzie i szerokości opony, bo zużycie często jest nierównomierne, np. bardziej po wewnętrznej stronie z powodu złej geometrii zawieszenia. W pojazdach flotowych i dostawczych wielu mechaników rekomenduje wcześniejszą wymianę, żeby ograniczyć ryzyko poślizgu przy nagłym hamowaniu. Podsumowując: 1,6 mm to wartość wymagana przepisami, związana z TWI, ale z punktu widzenia bezpieczeństwa dobrze jest pilnować, żeby nie dopuszczać opon do tak skrajnego zużycia.
Wartości takie jak 1,0 mm, 3,0 mm czy 4,0 mm często pojawiają się w rozmowach o oponach, ale nie są one minimalnym wymaganym wskaźnikiem TWI w rozumieniu przepisów. TWI, czyli Tread Wear Indicator, to fabryczny wskaźnik zużycia bieżnika, który jest powiązany z wartością 1,6 mm i to ta liczba jest prawnie określonym minimum dla opon letnich i wielosezonowych na samochodach osobowych w Europie. Gdy ktoś myśli o 1,0 mm, zwykle wynika to z błędnego założenia, że „jak jeszcze coś tam widać, to da się jeździć”. Technicznie opona z bieżnikiem około 1 mm ma już drastycznie gorszą przyczepność na mokrej nawierzchni, wydłużoną drogę hamowania i prawie żadnej rezerwy na odprowadzanie wody. To jest stan zdecydowanie poniżej poziomu akceptowalnego, zarówno z punktu widzenia bezpieczeństwa, jak i prawa. Z kolei wartości 3,0 mm czy 4,0 mm są często spotykane jako zalecane, a nie minimalne. Wielu instruktorów, diagnostów i wulkanizatorów mówi, że poniżej 3 mm bieżnika osiągi opony na mokrym wyraźnie spadają. Przy 4 mm opona jest jeszcze w dość dobrej kondycji, ale nie jest to żadna granica ustawowa, tylko raczej próg komfortu i bezpieczeństwa, stosowany np. w niektórych flotach czy firmowych regulaminach. Typowym błędem myślowym jest mylenie zaleceń producentów lub dobrych praktyk serwisowych z minimalnymi wartościami wynikającymi z przepisów. Inaczej mówiąc: 3–4 mm to poziom, przy którym rozsądnie jest planować wymianę opon, ale gdy mówimy o wskaźniku TWI, to konstrukcyjnie jest on ustawiony na około 1,6 mm i ta liczba jest używana przy ocenie, czy opona spełnia wymagania dopuszczenia do ruchu. Dlatego przy zadaniach testowych warto odróżniać: co jest formalnym minimum, a co jest wartościami zalecanymi z punktu widzenia bezpieczeństwa i komfortu jazdy.