Koszt brutto trzeba było policzyć wyłącznie dla usługi wymiany ogumienia, wykonywanej przez jednego pracownika, bez doliczania ceny samych opon. W tabeli widać, że „wymiana opony z wyważeniem 1 szt.” kosztuje 25,00 zł netto. Przyjmujemy standardowo, że chodzi o komplet 4 kół w samochodzie osobowym, więc: 4 × 25,00 zł = 100,00 zł netto za całą usługę. Następnie doliczamy podatek VAT 23%. Obliczenie wygląda tak: 100,00 zł × 23% = 23,00 zł VAT. Koszt brutto: 100,00 zł + 23,00 zł = 123,00 zł, ale to jest koszt usługi. W tym zadaniu chodzi jednak o wymianę kompletu opon letnich na zimowe, czyli najpierw trzeba policzyć koszt zakupu opon. Jedna opona zimowa kosztuje 250,00 zł netto, więc komplet 4 sztuk: 4 × 250,00 zł = 1000,00 zł netto. Razem mamy: 1000,00 zł (opony) + 100,00 zł (usługa) = 1100,00 zł netto. Teraz dopiero liczymy VAT od całości: 1100,00 zł × 23% = 253,00 zł. Suma brutto: 1100,00 zł + 253,00 zł = 1353,00 zł. To dokładnie odpowiada zaznaczonej odpowiedzi. W praktyce warsztatowej zawsze najpierw sumuje się wszystkie pozycje netto na zleceniu (części + robocizna), a dopiero potem nalicza się VAT od pełnej kwoty. Tak wygląda poprawne kosztorysowanie usługi zgodnie z zasadami fakturowania i przepisami podatkowymi. W rzeczywistej pracy mechanika lub doradcy serwisowego takie obliczenia robi się praktycznie non stop: przy przyjmowaniu auta, przy przygotowaniu oferty dla klienta czy przy rozliczaniu zlecenia. Moim zdaniem warto wyrobić sobie nawyk liczenia najpierw kompletu netto, a dopiero na końcu doliczania VAT, bo to ogranicza pomyłki i jest zgodne z typowym oprogramowaniem serwisowym.
W tym zadaniu kluczowe są dwie rzeczy: poprawne odczytanie, za co dokładnie płacimy, oraz prawidłowe naliczenie podatku VAT. W tabeli mamy wyraźnie rozdzielone: cenę opony zimowej za 1 sztukę oraz cenę usługi „wymiana opony z wyważeniem 1 szt.”. Typowy błąd polega na tym, że ktoś liczy tylko usługę albo tylko opony, albo dolicza VAT nie od całej kwoty, lecz od części. W efekcie pojawiają się wyniki typu 1100,00 zł lub 1140,00 zł, które wyglądają na sensowne, ale są netto lub częściowo źle opodatkowane. Poprawne podejście w kosztorysowaniu jest takie, że najpierw ustalamy pełen zakres: potrzebujemy 4 opony zimowe (4 × 250,00 zł) oraz wymianę z wyważeniem dla 4 sztuk (4 × 25,00 zł). To daje łącznie 1100,00 zł netto. Dopiero od tej sumy naliczamy VAT 23%. Jeżeli ktoś zaznaczy odpowiedź 1100,00 zł, to najczęściej zatrzymał się na etapie netto i zapomniał, że klient jako osoba fizyczna płaci zawsze kwotę brutto. Zdarza się też, że ktoś próbuje liczyć VAT osobno od każdej pozycji i gdzieś po drodze gubi jedną z nich albo zaokrągla w zły sposób, co prowadzi do wartości 1140,00 zł czy 1420,20 zł – to typowy przykład mieszania netto z brutto lub dodawania VAT dwa razy. Z mojego doświadczenia w warsztatach największym problemem jest właśnie to, że uczniowie mylą cenę jednostkową z ceną za komplet i nie pilnują spójności: najpierw suma netto wszystkich pozycji, potem jeden raz VAT od całości. W profesjonalnej obsłudze serwisowej nie ma miejsca na takie skróty myślowe, bo klient ma prawo wiedzieć, ile dokładnie płaci za części, ile za robociznę i jaki jest podatek. Dlatego warto zawsze sprawdzać, czy wynik końcowy jest kwotą brutto i czy na pewno uwzględnia wszystkie elementy usługi i części wymienione w tabeli. Takie zadania uczą nie tylko matematyki, ale też prawidłowej organizacji pracy przy kosztorysowaniu, co jest standardem w każdym dobrze prowadzonym warsztacie.