Wybór żeliwa sferoidalnego na wały korbowe to w motoryzacji w zasadzie standard, szczególnie przy odlewach. Ten materiał łączy w sobie kilka cech, które są bardzo trudne do uzyskania jednocześnie w innych gatunkach żeliwa: wysoką wytrzymałość na rozciąganie, dobrą udarność, odporność na zmęczenie materiału i jednocześnie całkiem przyzwoitą lejność oraz obrabialność. Klucz tkwi w kształcie grafitu – w żeliwie sferoidalnym grafit występuje w postaci kuleczek, a nie płatków. Dzięki temu nie tworzy tak ostrych karbów materiałowych, przez co wał lepiej znosi zmienne obciążenia zginające i skręcające, które w silniku występują dosłownie przy każdym obrocie. Z mojego doświadczenia, w katalogach producentów części zamiennych przy wałach korbowych do silników wysokoprężnych, ciężarówek czy maszyn roboczych bardzo często znajdziesz oznaczenia typu EN-GJS (dawniej GGG) – to właśnie żeliwa sferoidalne o różnych klasach wytrzymałości. W praktyce oznacza to, że taki wał może być lżejszy niż klasyczny wał ze staliwa, a jednocześnie wystarczająco mocny i tańszy w produkcji seryjnej, bo odlewanie żeliwa jest technologicznie prostsze i bardziej powtarzalne. Dodatkowo żeliwo sferoidalne dobrze tłumi drgania skrętne, co jest bardzo ważne dla trwałości całego układu korbowo-tłokowego i komfortu pracy silnika. Producenci stosują też lokalne ulepszanie cieplne czopów wału (np. hartowanie indukcyjne), żeby poprawić odporność na zużycie przy współpracy z panewkami, a rdzeń wału nadal korzysta z dobrej ciągliwości żeliwa sferoidalnego. W nowoczesnych konstrukcjach to po prostu rozsądny kompromis między wytrzymałością, kosztem a łatwością produkcji i obróbki.
W pytaniu chodzi o materiał najczęściej stosowany do produkcji odlewanych wałów korbowych, czyli o realną praktykę przemysłową, a nie tylko o teoretycznie „mocny” materiał. Tu łatwo wpaść w pułapkę myślenia: im twardszy lub bardziej „szlachetny” materiał, tym lepszy wał. W praktyce konstruktor silnika musi pogodzić wytrzymałość zmęczeniową, koszty, technologię odlewania, możliwość obróbki mechanicznej i tłumienie drgań. Silumin, czyli stopy aluminium z krzemem, kojarzą się wielu osobom z blokami silników czy miskami olejowymi, bo są lekkie i dobrze się odlewają. Problem w tym, że przy wałach korbowych kluczowa jest bardzo wysoka wytrzymałość zmęczeniowa i sztywność, a typowe siluminy są na to zbyt słabe. Aluminium dobrze sprawdza się w tłokach, głowicach, obudowach, ale nie w klasycznych odlewanych wałach do silników samochodowych czy ciężarowych, gdzie obciążenia są ekstremalne i długotrwałe. Żeliwo białe z kolei ma bardzo dużą twardość i odporność na ścieranie, ale jest kruche, praktycznie nie ma plastyczności. Do wału korbowego, który musi znosić udary, zmienne obciążenia i drgania skrętne, taki materiał kompletnie się nie nadaje, bo pękłby przy pracy w realnym silniku. Czasem używa się go na elementy odporne na ścieranie, ale nie na wały. Stal stopowa brzmi bardzo rozsądnie i faktycznie stosuje się ją do wałów, ale głównie kutych, a nie odlewanych. Kucie stali stopowej daje świetne własności mechaniczne, jednak jest droższe i technologicznie inne niż odlewanie. Pytanie wyraźnie mówi o wałach odlewanych, a tu właśnie żeliwo sferoidalne jest typowym wyborem: łatwo się odlewa, ma dobrą obrabialność i, dzięki kulistemu grafitowi, bardzo dobre własności zmęczeniowe. Typowy błąd myślowy polega na automatycznym wskazywaniu „stali stopowej” jako odpowiedzi, bo kojarzy się ją z wytrzymałością, bez zwrócenia uwagi na technologię wykonania (odlew vs. odkuwka) i specyficzne zalety żeliwa sferoidalnego w budowie silników spalinowych.