Nieprawidłowe rozpylenie paliwa wtryskiwanego, przejawiające się zwiększoną ilością sadzy w spalinach ponad dopuszczalne wartości, nie może być spowodowane
Nieszczelność głowicy to nie jest coś, co mogłoby wpływać na to, jak paliwo jest rozpryskiwane w silniku. Głowica silnika jest szczelna, więc nie powoduje wycieków spalin ani nie przeszkadza w utrzymaniu odpowiedniego ciśnienia wewnętrznego. Jak już mamy do czynienia z nieszczelnością, to zwykle widać to w inny sposób - na przykład silnik traci moc, temperatura rośnie albo pojawiają się bąbelki w płynie chłodzącym. Na rozpylenie paliwa najważniejsze są natomiast rozpylacze i ciśnienie wtrysku. Jak coś jest nie tak z tymi elementami, to może się zdarzyć, że paliwo będzie wtryskiwane za wcześnie lub za późno, co prowadzi do większej emisji sadzy. Dlatego nieszczelna głowica nie wpływa bezpośrednio na to, jak paliwo się rozpyla, a jej problemy nie są przyczyną wzrostu sadzy w spalinach ponad normy.
Nieszczelność w rozpylaczu, zużyte otwory wylotowe i niskie ciśnienie wtrysku to rzeczy, które mogą mocno wpłynąć na to, jak dobrze paliwo się rozpyla. Jak rozpylacz jest nieszczelny, to paliwo wtryskuje się źle i silnik działa nieregularnie. Kiedy paliwo jest źle rozprowadzone, mogą się pojawić duże krople, które nie spalają się tak, jak powinny, a to zwiększa emisję cząstek stałych, w tym sadzy. Zużyte otwory w rozpylaczu zaburzają strumień paliwa, co znowu ma wpływ na to, jak dobrze zachodzi spalanie. A niskie ciśnienie wtrysku to kolejny problem, bo przez to atomizacja paliwa nie zachodzi prawidłowo, co znów zwiększa ryzyko powstawania sadzy. Myślenie, że nieszczelności głowicy mogą być za to odpowiedzialne, to spory błąd, bo głowica nie wpływa na wtrysk. Więc żeby zmniejszyć emisję sadzy, ważne jest, żeby na bieżąco serwisować układy wtryskowe, sprawdzając stan rozpylaczy i ciśnienie, jak radzą producenci.