Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Technik pojazdów samochodowych
  3. MOT.05
  4. Pytanie

Kwalifikacja: MOT.05 - Obsługa, diagnozowanie oraz naprawa pojazdów samochodowych

Zawód: Technik pojazdów samochodowych

Kategorie: Bezpieczeństwo i organizacja pracy

Podczas wizyty w ASO wykonano obsługę okresową w pojeździe. Łączny czas pracy został określony jako 3,5 roboczogodziny. Uwzględniając zawarte w tabeli ceny wykorzystanych części i materiałów eksploatacyjnych oraz koszt wykonanych czynności, wskaż ile klient zapłaci za wykonanie obsługi.

Nazwa części/materiałuWymagana ilośćCena jednostkowa (zł)
Filtr oleju1 szt.19,00
Olej silnikowy4,0 l*30,00
Płyn hamulcowy0,5 l*18,00
Płyn chłodniczy5,5 l*20,00
Koszt jednej roboczogodziny 1,0 rbg = 125,00 zł
*płyny eksploatacyjne są pobierane z opakowań zbiorczych z dokładnością do 0,5 l

Kwota 695,50 zł wynika z prostego, ale bardzo typowego w ASO zsumowania kosztu robocizny oraz zużytych materiałów eksploatacyjnych. Najpierw liczymy roboczogodziny: 3,5 rbg × 125,00 zł = 437,50 zł. To jest standardowe podejście – w serwisach autoryzowanych stawka za 1 rbg jest stała i przemnaża się ją przez rzeczywisty czas trwania obsługi.

Następnie części i płyny. Filtr oleju: 1 szt. × 19,00 zł = 19,00 zł. Olej silnikowy: 4,0 l × 30,00 zł = 120,00 zł. Płyn hamulcowy: 0,5 l × 18,00 zł = 9,00 zł. Płyn chłodniczy: 5,5 l × 20,00 zł = 110,00 zł. Płyny są naliczane dokładnie według zużytej ilości, bo – jak zaznaczono w tabeli – są pobierane z opakowań zbiorczych z dokładnością do 0,5 l. Czyli nie doliczamy całej bańki, tylko faktycznie zużyte litry.

Suma materiałów: 19,00 + 120,00 + 9,00 + 110,00 = 258,00 zł. Następnie dodajemy robociznę: 437,50 zł + 258,00 zł = 695,50 zł. I to jest właśnie kwota, którą klient powinien zapłacić za pełną obsługę okresową w tym przykładzie.

Moim zdaniem warto zwrócić uwagę, że taki sposób liczenia jest standardem w dobrze prowadzonych warsztatach: osobno wyceniana jest praca (roboczogodziny według cennika) i osobno części oraz materiały eksploatacyjne według aktualnego cennika magazynowego. W praktyce, przy przyjmowaniu pojazdu do obsługi, doradca serwisowy zwykle robi wstępny kosztorys dokładnie właśnie w taki sposób: szacuje czas pracy według katalogu norm czasowych producenta i dolicza przewidywane ilości oleju, płynu hamulcowego, płynu chłodniczego i filtrów. W zawodowej pracy mechanika czy doradcy serwisowego umiejętność szybkiego i poprawnego liczenia takich kosztów jest kluczowa, bo pozwala uniknąć nieporozumień z klientem i trzymać się standardów organizacji pracy w ASO.
W tym zadaniu cała trudność polega tak naprawdę na dokładnym i konsekwentnym policzeniu wszystkich składników kosztu, zgodnie z informacjami z tabeli. Nietrafione odpowiedzi zwykle biorą się z jednego z kilku typowych błędów: pomylenia stawki roboczogodziny, złego przemnożenia litrów przez cenę jednostkową albo zaokrąglania płynów niezgodnie z opisem.

Pierwsza pułapka to roboczogodziny. Część osób zamiast 3,5 rbg × 125 zł przyjmuje np. 3 rbg albo 4 rbg, zaokrąglając czas w górę lub w dół. W realnym serwisie tak się nie robi, jeśli w zleceniu wpisano 3,5 rbg, to mnoży się dokładnie tę wartość. Błędne policzenie robocizny o 0,5 rbg daje różnicę 62,50 zł, co już przesuwa wynik w stronę innych wariantów odpowiedzi.

Druga częsta pomyłka dotyczy płynów eksploatacyjnych. W tabeli wyraźnie napisano, że płyny są pobierane z opakowań zbiorczych z dokładnością do 0,5 l. To oznacza, że płacimy dokładnie za 4,0 l oleju, 0,5 l płynu hamulcowego i 5,5 l płynu chłodniczego. Jeżeli ktoś naliczy np. pełny litr płynu hamulcowego zamiast 0,5 l, albo zaokrągli 5,5 l płynu chłodniczego do 6 l, to wynik końcowy od razu rośnie o kilka–kilkanaście złotych i zaczyna „pasować” do innej, ale już błędnej odpowiedzi.

Z mojego doświadczenia sporo osób ignoruje też prostą rzecz: każdy składnik trzeba przemnożyć osobno i dopiero potem zsumować. Jeżeli pomylimy się przy jednej pozycji, na przykład wpiszemy 25 zł zamiast 20 zł za litr płynu chłodniczego, albo 3,0 l oleju zamiast 4,0 l, to końcowa kwota przesuwa się w stronę jednej z niepoprawnych odpowiedzi i na pierwszy rzut oka może wydawać się wiarygodna. W realnej pracy serwisowej takie drobne błędy w kosztorysie są bardzo niebezpieczne, bo klient szybko wyłapie nieścisłości między cennikiem a fakturą.

Dobra praktyka w warsztacie to liczenie: najpierw całkowity koszt robocizny na podstawie roboczogodzin i stawki z cennika, potem dokładne przemnożenie ilości materiałów przez ceny jednostkowe, bez samowolnego zaokrąglania. Wtedy unikamy sytuacji, w której wychodzi nam jedna z „kuszących” liczb z odpowiedzi, ale niezgodna z tabelą. Właśnie dlatego poprawny wynik to 695,50 zł, a wszystkie pozostałe kwoty wynikają z jakiegoś uproszczenia albo pominięcia danych z zadania.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.