Na zdjęciu widać klasyczne, wypukłe oznakowanie odlane lub wybite bezpośrednio na kadłubie silnika – ciąg cyfr i liter w formacie typowym dla numeru katalogowego części. To właśnie numer katalogowy kadłuba, czyli oznaczenie konkretnego odlewu/wersji korpusu silnika używane przez producenta w dokumentacji serwisowej i katalogach części. Moim zdaniem to jedno z ważniejszych oznaczeń przy poważniejszych naprawach, bo pozwala dobrać dokładnie tę samą wersję kadłuba, uszczelki, panewek, śrub czy nawet odpowiedni moment dokręcania według instrukcji producenta. W praktyce w ASO czy w hurtowni po takim numerze katalogowym pracownik od razu sprawdza w systemie EPC (Electronic Parts Catalogue), jaki jest zamiennik, do jakich modeli pojazdów ten kadłub pasuje i jakie były ewentualne modernizacje konstrukcyjne. W przeciwieństwie do numeru VIN, który identyfikuje całe auto, oznaczenie katalogowe kadłuba odnosi się wyłącznie do tej jednej części jako wyrobu magazynowego. Dobre praktyki warsztatowe mówią, żeby przed zamówieniem elementów silnika zawsze porównać numery katalogowe starego i nowego podzespołu, bo nawet w obrębie jednego typu silnika bywają drobne zmiany konstrukcyjne, które „na oko” są niewidoczne, a potem robią problemy przy montażu. Z mojego doświadczenia w warsztacie takie oznaczenia ratują skórę, kiedy dokumentacja auta jest niepełna albo ktoś wcześniej wymieniał silnik na inny, ale z tej samej rodziny – wtedy właśnie numer katalogowy kadłuba jest najpewniejszym punktem odniesienia.
Na fotografii widoczny jest lokalny, wypukły odlew z ciągiem znaków, który wiele osób automatycznie kojarzy z numerem VIN albo numerem silnika. To dość typowe skojarzenie, ale w tym przypadku mylące. VIN jest zawsze przypisany do całego pojazdu i zgodnie z przepisami umieszcza się go na nadwoziu, ramie albo specjalnej tabliczce znamionowej, a nie na pojedynczym elemencie takim jak kadłub silnika. VIN ma też ściśle określoną długość i strukturę według norm ISO – 17 znaków, z podziałem na WMI, VDS i VIS – czego na tym odlewie po prostu nie ma. Z kolei typ i numer silnika producenci zwykle nanoszą w formie gładko wybitego oznaczenia na specjalnie obrobionej, płaskiej powierzchni kadłuba, często w pobliżu głowicy lub skrzyni biegów. Jest to oznaczenie identyfikacyjne zespołu napędowego, a nie numer części. Tutaj mamy typowy kod części, używany w katalogach serwisowych do zamawiania konkretnego odlewu. Podobnie mylące jest kojarzenie tego oznaczenia z numerem VDS. VDS to środkowa część numeru VIN, opisująca wariant konstrukcyjny pojazdu, ale nadal występuje wyłącznie jako fragment pełnego VIN-u, nie jako osobny napis na kadłubie silnika. Błąd myślowy polega na wrzuceniu do jednego worka wszystkich numerów wybitych na metalu i założeniu, że każdy z nich to jakaś forma identyfikatora pojazdu. W rzeczywistości na silniku występuje kilka różnych grup oznaczeń: identyfikator silnika, numery odlewów, numery form, czasem kody daty produkcji. Dobra praktyka warsztatowa to zawsze sprawdzić w dokumentacji producenta, które pole jest numerem silnika, a które tylko numerem katalogowym części, bo od tego zależy poprawne zamawianie podzespołów i zgodność z homologacją.