Na rysunku pokazano typowy schemat montażowy zespołu zawieszenia i elementów układu kierowniczego. Widać wyraźnie, że wszystkie części są rozstrzelone, pokazane osobno, ale jednocześnie zachowana jest ich wzajemna kolejność i orientacja montażu. Właśnie to jest główna cecha rysunku montażowego: służy on do pokazania, jak złożyć cały zespół z pojedynczych elementów. Na takim schemacie mechanik widzi, gdzie ma trafić sprężyna, amortyzator, łożysko, wahacz, sworzeń, śruby mocujące itp. oraz w jakiej kolejności najlepiej je składać. W praktyce warsztatowej rysunki montażowe spotyka się w dokumentacji serwisowej producenta, w katalogach części (tzw. exploded view) oraz w instrukcjach napraw, np. TIS, ELSA, Autodata. Ułatwiają one dobór właściwych części zamiennych, identyfikację brakujących elementów (podkładek dystansowych, tulei, pierścieni segera) i sprawdzenie, czy wszystko zostało założone na swoje miejsce. Moim zdaniem bez dobrego rysunku montażowego łatwo coś pominąć przy składaniu zawieszenia czy hamulców. W odróżnieniu od rysunku wykonawczego, tutaj nie podaje się dokładnych wymiarów obróbkowych, tylko pokazuje geometrię całego zespołu i relacje między częściami. To jest właśnie standardowa dobra praktyka w dokumentacji technicznej: osobno rysunki wykonawcze części, osobno rysunek montażowy całego modułu.
Na przedstawionym rysunku łatwo się pomylić, jeśli nie odróżnia się podstawowych rodzajów dokumentacji technicznej. Wiele osób widząc rozstrzelony widok części od razu kojarzy go z rysunkiem złożeniowym, bo przecież pokazany jest cały zespół. Problem w tym, że w klasycznym ujęciu rysunek złożeniowy przedstawia już zmontowany element, zwykle w jednej lub kilku rzutniach, często z przekrojami, ale bez rozrywania go na części. Jego zadaniem jest pokazanie, jak wygląda kompletne złożenie, a nie szczegółowa kolejność składania. Z kolei rysunek wykonawczy dotyczy pojedynczej części: jednego wahacza, jednego sworznia, jednego jarzma. Na nim pojawiają się dokładne wymiary, tolerancje, chropowatości, gatunek materiału, obróbki cieplne – wszystko, co jest potrzebne technologowi i tokarzowi czy frezerowi, żeby daną część wyprodukować zgodnie z normą PN-EN czy ISO. Tutaj tego nie ma, brak wymiarów i opisów obróbki, więc nie jest to dokumentacja wykonawcza. Rysunek zestawieniowy kojarzy się raczej z tabelą części, wykazem pozycji, numerów katalogowych, często bez szczegółowego przedstawiania geometrii, albo z uproszczonym widokiem całego pojazdu czy większego podzespołu. Typowy błąd myślowy polega na tym, że każdy schemat z numerkami pozycji traktuje się jako zestawienie, a każdą grupę części jako złożenie. Tutaj mamy jednak klasyczną formę rysunku montażowego: widok rozstrzelony, strzałki lub linie wskazujące kierunek składania, pokazane wszystkie elementy zawieszenia i zwrotnicy w przestrzeni, tak aby mechanik mógł poprawnie odtworzyć kompletny moduł. Właśnie taka forma jest standardem w dokumentacji serwisowej producentów pojazdów i katalogach OE/OES, bo najlepiej wspiera praktyczną obsługę i naprawę auta.