Na rysunku widać widok z góry na koła osi przedniej i wyraźnie to, że odległość między obręczami z przodu (A) jest większa niż z tyłu (B). Czyli przody kół są bardziej rozchylone na zewnątrz niż ich tyły – to właśnie klasyczna zbieżność ujemna, często nazywana też rozbieżnością. W geometrii kół przyjmuje się, że zbieżność dodatnia to sytuacja, gdy przody kół są bliżej siebie niż tyły, a zbieżność ujemna – odwrotnie. W praktyce warsztatowej mierzy się to na płycie pomiarowej lub na komputerowym stanowisku do geometrii, podając wartość w milimetrach lub w stopniach na oś. W nowoczesnych samochodach osobowych przód bardzo często ustawia się z lekką zbieżnością ujemną, szczególnie w autach o sztywniejszym zawieszeniu i oponach niskoprofilowych, żeby poprawić stabilność przy większych prędkościach i reakcję na ruch kierownicy. Moim zdaniem dobrze jest zapamiętać prostą zasadę: koła „zbiegające się do środka” z przodu – zbieżność dodatnia, koła „rozchodzące się” z przodu – zbieżność ujemna. Podczas regulacji geometrii zawsze trzymamy się danych producenta, bo nawet niewielkie odchyłki od wartości nominalnych mogą powodować ściąganie auta, niestabilność przy hamowaniu i przyspieszone, nierównomierne zużycie bieżnika opon (na przykład wyząbkowanie wewnętrznych lub zewnętrznych krawędzi). W dobrych serwisach po każdej poważniejszej naprawie zawieszenia wykonuje się kontrolę zbieżności, właśnie po to, żeby uniknąć takich problemów i zapewnić zgodność z normami bezpieczeństwa.
Na schemacie pokazano tylko położenie kół w płaszczyźnie poziomej, patrząc z góry na oś przednią, więc analizujemy wyłącznie geometrię w kierunku jazdy, czyli zbieżność. Wiele osób myli ten rysunek z kątem pochylenia koła albo z kątem wyprzedzenia sworznia zwrotnicy, bo w praktyce warsztatowej te pojęcia często pojawiają się razem podczas ustawiania geometrii. Kąt pochylenia koła (camber) dotyczy odchylenia koła w płaszczyźnie pionowej, patrząc z przodu pojazdu: gdy górna część koła jest bardziej na zewnątrz niż dolna, mamy pochylenie dodatnie, a gdy jest odwrotnie, pochylenie ujemne. Na naszym rysunku nie ma żadnej informacji o pionowym przechyle, więc nie może chodzić o pochylenie. Z kolei kąt wyprzedzenia osi sworznia zwrotnicy (caster) opisuje położenie osi obrotu zwrotnicy w stosunku do pionu, widziane z boku pojazdu. To jest odpowiedzialne głównie za samoczynne prostowanie kół po skręcie i stabilność toru jazdy. Tutaj również nie widzimy profilu bocznego, więc nie ma możliwości, żeby schemat przedstawiał wyprzedzenie sworznia. Częstym błędem jest też automatyczne założenie, że jak jest mowa o zbieżności, to od razu myślimy o zbieżności dodatniej, czyli że przody kół muszą być zawsze bliżej siebie. Tymczasem na rysunku widać wyraźnie, że przody kół są bardziej rozchylone niż ich tyły: odległość A z przodu jest większa niż B z tyłu. To właśnie definicja zbieżności ujemnej (rozbieżności). W danych serwisowych producenci często podają niewielką wartość dodatnią, ujemną lub nawet 0°, zależnie od konstrukcji zawieszenia. Dobra praktyka warsztatowa polega na tym, żeby nie kierować się "na oko" czy przyzwyczajeniem, tylko odczytywać dokładnie rysunek i wartości z katalogu producenta. Mylenie tych kątów prowadzi potem do źle ustawionej geometrii, co skutkuje ściąganiem pojazdu, nerwowym prowadzeniem i szybkim, nierównym zużyciem opon, więc warto sobie te pojęcia naprawdę dobrze poukładać.