Nadmierne zużycie jednej opony po stronie zewnętrznej jest klasycznym objawem niewłaściwego kąta pochylenia koła (camber). Jeśli koło jest zbyt mocno pochylone „na zewnątrz” (dodatni kąt pochylenia), to przy jeździe po prostej większa część nacisku przenosi się właśnie na zewnętrzną krawędź bieżnika. Guma na tym fragmencie pracuje w przegrzaniu i ściera się dużo szybciej niż reszta. W praktyce na stanowisku do geometrii kół widać to od razu: wartości camberu wychodzą poza tolerancję producenta, a opona ma wyraźnie „zjedzoną” tylko jedną stronę. Producenci pojazdów określają dokładne zakresy kątów pochylenia, często z lekkim odchyleniem ujemnym, żeby przy skręcaniu i obciążeniu auto trzymało lepiej tor jazdy. Moim zdaniem każdy, kto robi przeglądy okresowe, powinien przy takim jednostronnym zużyciu od razu podejrzewać geometrię, a w szczególności właśnie pochylenie. W warsztatach przyjętym standardem jest, że przed wymianą kompletu opon sprawdza się zbieżność i pochylenie, bo zakładanie nowych opon na krzywą geometrię to wyrzucanie pieniędzy w błoto. W zawieszeniach wielowahaczowych regulacja camberu jest często możliwa przez mimośrodowe śruby, w prostszych konstrukcjach wymaga już kontroli elementów zawieszenia, np. wyrobionych sworzni, wygiętych wahaczy czy nawet przesuniętej kolumny McPhersona po uderzeniu. W praktyce drogowej takie nierównomierne zużycie pogarsza przyczepność na zakrętach i wydłuża drogę hamowania na mokrej nawierzchni, bo część bieżnika ma już zbyt małą głębokość rowków. Dlatego poprawne ustawienie kąta pochylenia to nie tylko kwestia komfortu, ale przede wszystkim bezpieczeństwa i zgodności z dobrą praktyką serwisową.
Zużycie opony tylko po stronie zewnętrznej kusi, żeby szukać przyczyny gdziekolwiek w zawieszeniu lub w ciśnieniu, ale tu trzeba się oprzeć na konkretnej wiedzy z geometrii kół. Kąt wyprzedzenia sworznia zwrotnicy (caster) wpływa głównie na stabilność jazdy na wprost i samoczynne prostowanie kół po skręcie. Z mojego doświadczenia, nawet dość duże odchyłki w casterze nie powodują typowego jednostronnego ścierania bieżnika na zewnętrznej krawędzi jednej opony, raczej objawiają się ściąganiem pojazdu, zmęczeniem kierowcy i „nerwowym” prowadzeniem. Dlatego obwinianie wyprzedzenia sworznia zwrotnicy za lokalne zużycie zewnętrznej krawędzi to trochę pójście na skróty. Podobnie sprawa wygląda z ciśnieniem. Za wysokie ciśnienie powoduje charakterystyczne zużycie bardziej na środku bieżnika, bo opona „wypukla się” i środek ma większy kontakt z nawierzchnią niż krawędzie. Z kolei za niskie ciśnienie daje odwrotny efekt: pracują głównie barki opony i obie krawędzie zużywają się szybciej niż środek. W obu przypadkach zużycie jest symetryczne, a nie tylko po stronie zewnętrznej. Typowym błędem myślowym jest sprowadzanie każdego nietypowego ścierania do problemu z ciśnieniem, bo to łatwe do sprawdzenia i tanie w korekcie. Tymczasem jednostronne zużycie, szczególnie wyraźne na jednym kole, wskazuje przede wszystkim na problem z geometrią: pochyleniem koła lub ewentualnie dużą różnicą zbieżności, ale ta ostatnia zwykle ścina bieżnik bardziej klinowo, od przodu lub od tyłu klocków. Dobra praktyka serwisowa mówi wyraźnie: jeśli opona jest zdarta tylko z jednej strony, trzeba w pierwszej kolejności skontrolować elementy zawieszenia, stan sworzni, tulei, ewentualne skrzywienia po kolizji i dopiero potem precyzyjnie ustawić geometrię na urządzeniu pomiarowym, zamiast skupiać się wyłącznie na pompowaniu opon.