Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Technik pojazdów samochodowych
  3. MOT.05
  4. Pytanie

Kwalifikacja: MOT.05 - Obsługa, diagnozowanie oraz naprawa pojazdów samochodowych

Zawód: Technik pojazdów samochodowych

Kategorie: Narzędzia i pomiary

W celu dokręcenia nakrętek lub śrub kół samochodu z właściwym momentem należy użyć klucza

Do dokręcania nakrętek lub śrub kół z określonym, zalecanym przez producenta momentem obrotowym używa się klucza dynamometrycznego. To jest w zasadzie standard warsztatowy. Tylko takie narzędzie pozwala ustawić konkretną wartość momentu (np. 110 Nm, 120 Nm), a następnie precyzyjnie ją osiągnąć, zwykle z charakterystycznym „kliknięciem” albo innym sygnałem. Moim zdaniem to jedno z ważniejszych narzędzi przy pracy przy kołach, bo zbyt słabe dokręcenie może doprowadzić do poluzowania się koła podczas jazdy, a zbyt mocne – do rozciągnięcia lub zerwania śrub, uszkodzenia gwintu w piaście lub zdeformowania tarczy hamulcowej. W praktyce wygląda to tak, że najpierw wstępnie przykręca się śruby zwykłym kluczem, na krzyż, a dopiero końcowe dokręcenie wykonuje się kluczem dynamometrycznym ustawionym na wartość z instrukcji serwisowej danego auta. W nowoczesnych serwisach i w ASO jest to absolutna podstawa, bo wiąże się też z odpowiedzialnością prawną warsztatu. Warto pamiętać, że moment dokręcania zależy od średnicy i klasy wytrzymałości śruby, rodzaju felgi (stalowa/aluminiowa) oraz zaleceń producenta pojazdu. Klucz dynamometryczny wymaga też okresowej kalibracji, żeby wskazania były rzeczywiście zgodne z rzeczywistością. Z mojego doświadczenia dobrze jest też po krótkim przebiegu, np. 50–100 km po wymianie kół, ponownie sprawdzić moment dokręcenia – też przy pomocy właśnie klucza dynamometrycznego.
W pracy przy kołach samochodu bardzo często spotyka się przekonanie, że wystarczy „dobry” klucz oczkowy, płaski albo jakiś mocny klucz do kół i będzie w porządku. To jest typowy błąd myślowy: utożsamianie siły fizycznej mechanika z prawidłowym momentem dokręcenia. Klucz oczkowy czy płaski pozwala jedynie przyłożyć siłę, ale nie daje żadnej informacji, czy osiągnęliśmy wymagane np. 110 Nm czy może już 180 Nm. W efekcie jedni dokręcają za słabo, a inni „na chama”, co w dłuższej perspektywie kończy się pourywanymi śrubami, wyciągniętymi gwintami albo problemami z odkręceniem koła przy następnej wymianie. Klucz płaski dodatkowo ma mniejszą powierzchnię styku z łbem śruby czy nakrętki, łatwiej go ześlizgnąć, co może uszkodzić krawędzie lub nawet spowodować uraz dłoni. Z kolei typowy klucz do kół (taki samochodowy, z zestawu fabrycznego albo w kształcie krzyżaka) nadaje się głównie do awaryjnego odkręcenia i wstępnego przykręcenia śrub na poboczu drogi. On bywa długi, daje duży moment, ale całkowicie „w ciemno” – nie ma żadnej skali ani mechanizmu ograniczającego moment. Z mojego punktu widzenia używanie wyłącznie takiego klucza w warsztacie to proszenie się o kłopoty, szczególnie przy felgach aluminiowych i nowoczesnych piastach. Klucz oczkowy i płaski są świetne do wielu innych połączeń gwintowych w samochodzie, ale tam, gdzie producent podaje konkretny moment dokręcania, dobre praktyki branżowe i normy serwisowe jasno wskazują na klucz dynamometryczny jako właściwe narzędzie. Bez kontroli momentu nie ma mowy o powtarzalności i bezpieczeństwie, a przy kołach bezpieczeństwo jest absolutnie kluczowe.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.