W tym ustawieniu wałków rozrządu strzałki pokazują położenie znaków, które odpowiadają górnemu zwrotowi położenia tłoka (GZP) na końcu suwu sprężania właśnie w pierwszym cylindrze. W klasycznym czterocylindrowym silniku rzędowym przyjmuje się, że wszystkie znaki rozrządu ustawia się względem pierwszego cylindra, a nie drugiego czy czwartego. To jest taki punkt odniesienia dla całej regulacji i dla sterownika silnika. Na rysunku widać, że krzywki wałka ssącego i wydechowego dla pierwszego cylindra są ustawione tak, aby oba zawory były zamknięte – wtedy w komorze spalania jest maksymalne sprężenie mieszanki, czyli koniec suwu sprężania. W praktyce, podczas wymiany paska rozrządu albo łańcucha, zawsze szuka się właśnie tej pozycji: znak na kole wału korbowego na obudowie, znaki na kołach wałków rozrządu względem siebie lub względem pokrywy, często blokuje się dodatkowo wałek i wał specjalnymi trzpieniami. Moim zdaniem warto wyrobić sobie nawyk patrzenia nie tylko na same znaki, ale też na położenie krzywek dla pierwszego cylindra – wtedy od razu widać, czy silnik jest w GZP na sprężaniu, czy w GZP na wydechu. Z punktu widzenia dobrych praktyk warsztatowych ustawianie rozrządu zawsze zaczyna się od zlokalizowania pierwszego cylindra i jego GZP, bo od tego zależy poprawna faza otwarcia i zamknięcia zaworów, równomierna praca silnika, prawidłowa emisja spalin i brak kolizji tłok–zawór. W wielu instrukcjach serwisowych producentów jest wyraźnie zapisane: „ustawić wał korbowy w GZP pierwszego cylindra, następnie ustawić koła wałków rozrządu na znaki”, dokładnie to pokazuje ten rysunek.
Na rysunku pokazano ustawienie wałków rozrządu w momencie, gdy tłok znajduje się w górnym zwrotnym położeniu na końcu suwu sprężania, ale zawsze odnosi się to do pierwszego cylindra, a nie do pozostałych. W czterocylindrowym silniku rzędowym z kolejnością zapłonu 1–3–4–2 położenie tłoka w GZP dla różnych cylindrów powtarza się co pół obrotu wału korbowego, ale tylko w jednym z tych położeń znaki na kołach rozrządu pokrywają się zgodnie z dokumentacją serwisową – właśnie dla pierwszego cylindra. Częsty błąd polega na tym, że ktoś zakłada, iż skoro czwarty cylinder pracuje „w parze” z pierwszym (oboje tłoki jednocześnie osiągają GZP), to znaki mogą dotyczyć także czwartego cylindra. Problem w tym, że jeden z tych cylindrów ma wtedy koniec suwu sprężania, a drugi koniec suwu wydechu, więc fazy rozrządu są całkiem inne. Z zewnątrz, patrząc tylko na położenie tłoków, wygląda to podobnie, ale krzywki wałków są obrócone o 180° kąta wałka i zawory pracują w innej kolejności. Podobne nieporozumienie dotyczy przypisywania tych znaków do drugiego lub trzeciego cylindra – tu już w ogóle nie zgadza się ani GZP, ani fazy pracy, bo cylindry te są przesunięte w cyklu o pół obrotu wału względem pierwszego. Jeśli przy ustawianiu rozrządu przyjmiemy za punkt odniesienia którykolwiek inny cylinder niż pierwszy, bardzo łatwo o przestawienie faz o jeden lub kilka zębów. Skutkuje to spadkiem mocy, nierówną pracą na biegu jałowym, trudnym rozruchem, a w silnikach kolizyjnych może nawet dojść do zderzenia zaworów z tłokami. Z mojego doświadczenia wielu uczniów patrzy tylko na znaki na kołach, zapominając, że muszą one być zgrane z położeniem wału korbowego dla pierwszego cylindra i z zamkniętymi zaworami w tym cylindrze. Dlatego tak ważne jest rozumienie całego cyklu pracy silnika i kolejności zapłonu, a nie zgadywanie, że może chodzi o drugi, trzeci czy czwarty cylinder, bo na obrazku wygląda to podobnie.