Odczyt 0,6 mm przy wymaganym zakresie 0,25–0,40 mm jednoznacznie pokazuje, że luz w zamku pierścienia tłokowego jest zbyt duży. Producent podaje tolerancję nie „na oko”, tylko na podstawie obliczeń cieplnych, rozszerzalności materiału i doświadczeń z trwałością silnika. Jeśli luz przekracza górną granicę, pierścień nie będzie dobrze uszczelniał komory spalania. W praktyce oznacza to spadek kompresji, większe przedmuchy do skrzyni korbowej, wzrost zużycia oleju i dymienie z wydechu, szczególnie przy obciążeniu. Moim zdaniem w takich sytuacjach, przy remoncie silnika, nie ma co kombinować – taki pierścień traktuje się jako nieprawidłowy i wymienia na odpowiedni, zamiast próbować go „ratować”. Warto też pamiętać, że luz w zamku mierzy się zawsze w cylindrze, w kilku wysokościach (u góry, na środku, przy dole), z użyciem szczelinomierza, a pierścień musi być ustawiony prostopadle do osi cylindra (najlepiej wsunąć go tłokiem na odpowiednią głębokość). Dobrą praktyką warsztatową jest porównanie wszystkich pierścieni z kompletu – jeżeli jeden ma znacznie większy luz niż reszta, to może świadczyć o złym dobiorze części albo o pomyłce przy pakowaniu. W silnikach mocno obciążonych, np. w dieslach, przekroczenie zalecanego luzu jeszcze mocniej odbija się na osiągach i trwałości jednostki. Podsumowując: przy 0,6 mm mamy jasny sygnał, że luz jest za duży i taki element nie spełnia wymagań producenta.
W tym zadaniu kluczowe jest zrozumienie, że podany przez producenta zakres 0,25–0,40 mm to przedział dopuszczalny, a nie wartość orientacyjna. Jeśli zmierzony luz wynosi 0,6 mm, to nie mieści się on w tolerancji, więc nie można powiedzieć, że luz jest prawidłowy. To dość częsty błąd w myśleniu: ktoś widzi, że różnica to „tylko” parę dziesiątych milimetra i uznaje, że to nic wielkiego. W silniku spalinowym takie setki i dziesiąte milimetra robią ogromną różnicę, zwłaszcza w elementach odpowiedzialnych za szczelność komory spalania. Mylenie kierunku korekty to kolejny problem. Jeżeli luz jest za duży, absolutnie nie należy go „powiększać”, czyli dodatkowo spiłowywać zamka pierścienia. Taki zabieg robi się wyłącznie wtedy, gdy luz jest za mały, bo zbyt mały luz po rozgrzaniu silnika może doprowadzić do zakleszczenia pierścienia w cylindrze, zatarcia lub pęknięcia. Natomiast przy zbyt dużym luzie jedyna sensowna droga to dobranie innego, właściwego pierścienia albo sprawdzenie, czy cylinder nie jest nadmiernie rozwiercony lub zużyty. Czasem uczniowie mylą też pojęcia: skoro luz za duży, to myślą „trzeba coś z nim zrobić”, i automatycznie kojarzą to z obróbką pierścienia, zamiast z jego wymianą. W praktyce warsztatowej obowiązuje zasada, że jeśli wynik pomiaru wychodzi poza podany przez producenta zakres, element uznaje się za niespełniający wymagań technicznych. Dotyczy to zarówno luzu w zamku pierścienia, jak i luzu tłoka w cylindrze, luzów zaworowych czy łożysk. Dobre nawyki to trzymanie się danych katalogowych, a nie własnego „wydaje mi się, że będzie dobrze”. Dzięki temu silnik po remoncie pracuje długo i bezproblemowo, ma prawidłowe ciśnienie sprężania, nie bierze nadmiernie oleju i nie dymi.