Awaryjne uszynienie kolejowej sieci trakcyjnej ma na celu
A. zabezpieczenie przed przypadkowym włączeniem napięcia.
B. zabezpieczenie przed porażeniem prądem zmiennym.
C. wyłączenie zasilania sieci.
D. uziemienie trakcji.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2014 (arkusz Z.22-X-14.05).
Awaryjne uszynienie sieci trakcyjnej wykonuje się po to, żeby zabezpieczyć miejsce pracy przed przypadkowym pojawieniem się napięcia, czyli przed niezamierzonym załączeniem zasilania albo podaniem napięcia z innego odcinka. W praktyce polega to na połączeniu przewodu jezdnego lub elementów sieci trakcyjnej z szyną, która pełni rolę przewodu powrotnego. Jeżeli ktoś omyłkowo poda napięcie, powstaje zwarcie do toru i zabezpieczenia powinny szybko zadziałać, odłączając zasilanie. Dzięki temu pracownicy nie są traktowani jako droga przepływu prądu, no i to jest sedno sprawy. Moim zdaniem to jedna z ważniejszych zasad przy pracy na sieci 3 kV DC, bo sam wyłącznik w podstacji nie daje jeszcze pełnej pewności. Dobre praktyki branżowe, m.in. zasady z instrukcji eksploatacji sieci trakcyjnej oraz wymagania ochrony przeciwporażeniowej z rodziny norm PN-EN 50122, mówią jasno: przed pracą trzeba odłączyć, sprawdzić brak napięcia i założyć uszynienia. W terenie wygląda to np. tak, że brygada po uzyskaniu zgody dyspozytora i sprawdzeniu wskaźnikiem braku napięcia zakłada przenośne uszyniacze po obu stronach miejsca robót. To zabezpiecza przed błędem łączeniowym, przepięciem, napięciem indukowanym lub przypadkowym zasileniem z sąsiedniego odcinka. Krótko mówiąc: awaryjne uszynienie nie jest po prostu ozdobnym uziomem, tylko praktycznym zabezpieczeniem życia ludzi pracujących przy sieci.
W tym pytaniu łatwo pomylić kilka pojęć, bo wszystkie kręcą się wokół bezpieczeństwa elektrycznego. Samo stwierdzenie, że chodzi o uziemienie trakcji, jest zbyt ogólne i trochę mylące. W kolejowej sieci trakcyjnej mówimy raczej o uszynieniu, czyli połączeniu z szynami, a nie o klasycznym uziemieniu do ziemi jak w instalacji budynku. Szyny są częścią obwodu powrotnego prądu trakcyjnego, szczególnie w systemie 3 kV DC, więc mają tu określoną funkcję techniczną. Z mojego doświadczenia uczniowie często wrzucają wszystko do jednego worka: uziemienie, zerowanie, uszynienie, połączenie wyrównawcze. A to nie zawsze znaczy to samo. Awaryjne uszynienie nie służy też zasadniczo do wyłączenia zasilania sieci. Wyłączenie wykonuje się przez aparaturę łączeniową, np. wyłączniki szybkie, odłączniki, rozłączniki lub przez decyzje dyspozytorskie. Uszynienie może spowodować zadziałanie zabezpieczeń, jeśli napięcie zostanie przypadkowo podane, ale nie jest normalnym sposobem sterowania zasilaniem. To taka ochrona ostatniej bariery, można powiedzieć. Nie jest również poprawne zawężanie sprawy do porażenia prądem zmiennym. Kolejowa sieć trakcyjna w Polsce najczęściej pracuje przy napięciu stałym 3 kV, choć oczywiście w elektrotechnice kolejowej istnieją też systemy AC. Istota zagrożenia nie polega tu jednak na rodzaju prądu, tylko na niebezpiecznym pojawieniu się napięcia w miejscu, gdzie ludzie pracują i zakładają, że sieć jest bezpieczna. Dlatego prawidłowy sens awaryjnego uszynienia to zabezpieczenie przed przypadkowym włączeniem napięcia, zgodnie z dobrą praktyką: odłącz, zabezpiecz przed załączeniem, sprawdź brak napięcia, uziemij lub uszynij i dopiero wtedy pracuj.