Co sygnalizuje postawa, w której kierujący ruchem strażak jest zwrócony przodem lub tyłem do nadjeżdżających pojazdów?
Taka postawa strażaka kierującego ruchem oznacza dla nadjeżdżających pojazdów sygnał zatrzymania, czyli zakaz wjazdu na skrzyżowanie albo na odcinek drogi za osobą kierującą ruchem. To samo dotyczy pieszych: gdy strażak jest zwrócony przodem lub tyłem w ich kierunku, nie wolno im wchodzić na jezdnię. W praktyce można to porównać do czerwonego światła, tylko że tu najważniejszy jest człowiek wydający sygnały. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które trzeba mieć odruchowo w głowie, bo przy akcjach ratowniczych nie ma czasu na domysły. Strażak może kierować ruchem przy wypadku, pożarze, zalaniu drogi albo zabezpieczaniu miejsca zdarzenia. Jego polecenia mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi i sygnalizacją świetlną, więc nawet jeśli sygnalizator pokazuje zielone, trzeba stosować się do osoby kierującej ruchem. Dobra praktyka jest prosta: zwolnić, obserwować sylwetkę i ręce kierującego ruchem, zatrzymać pojazd w bezpiecznym miejscu i ruszyć dopiero wtedy, gdy jego ustawienie albo gest wyraźnie na to pozwala. Nie kombinujemy, nie wjeżdżamy na siłę, bo za strażakiem może być strefa działań ratowniczych, sprzęt, poszkodowani albo inni ratownicy.
Błąd w tym pytaniu zwykle wynika z pomylenia postawy przodem lub tyłem z postawą bokiem. Gdy osoba kierująca ruchem, na przykład strażak, stoi bokiem do kierunku jazdy, wtedy co do zasady ruch może być dopuszczony, oczywiście z zachowaniem ostrożności i obserwacją dalszych sygnałów. Natomiast ustawienie przodem albo tyłem do nadjeżdżających pojazdów oznacza zatrzymanie ruchu. Nie jest to żadne warunkowe zezwolenie ani sytuacja typu możesz jechać, jeśli nikomu nie przeszkodzisz. Taka interpretacja byłaby niebezpieczna, bo kierowca sam zaczynałby oceniać, czy ma miejsce, zamiast wykonać jasny sygnał osoby uprawnionej. W ruchu drogowym polecenia kierującego ruchem mają bardzo wysoką rangę i są ważniejsze niż znaki oraz sygnalizacja świetlna, więc trzeba je traktować dosłownie. Częstym błędem jest też rozdzielanie zasad dla kierowców i pieszych w sposób przypadkowy, na przykład uznanie, że pojazdy mają zakaz, ale piesi mogą wejść na jezdnię. Przy ustawieniu przodem lub tyłem zakaz dotyczy również pieszych. Ma to sens praktyczny: strażak zabezpiecza określony kierunek ruchu i nie może jednocześnie dopuścić pieszych do przejścia przez strefę, w której może poruszać się sprzęt ratowniczy, pojazdy uprzywilejowane albo gdzie występuje zagrożenie. Z mojego doświadczenia najłatwiej zapamiętać to tak: przód lub plecy osoby kierującej ruchem to dla ciebie stop, a dopiero ustawienie bokiem otwiera możliwość przejazdu lub przejścia, jeśli nie ma innych gestów zabraniających ruchu.