Do gaszenia pożarów stosuje się autopompy wysokociśnieniowe o ciśnieniu nominalnym nie mniejszym niż
Ciśnienie nominalne nie mniejsze niż 4,0 MPa oznacza, że mówimy o autopompie wysokociśnieniowej, a nie o zwykłej autopompie do podawania wody na linie gaśnicze. 4,0 MPa to 40 bar, czyli wartość charakterystyczna dla układów wysokiego ciśnienia stosowanych w samochodach pożarniczych. W praktyce taki układ daje drobniejsze rozpylenie prądu wody, lepsze chłodzenie i mniejsze zużycie środka gaśniczego, co jest bardzo przydatne np. przy pożarach samochodów, małych pomieszczeń, śmietników, urządzeń technicznych albo podczas szybkiego natarcia z linią szybkiego natarcia. Moim zdaniem to jedna z tych wartości, które warto po prostu zapamiętać, bo często wraca w testach i w dokumentacji sprzętu. W standardach oraz dobrych praktykach, m.in. przy klasyfikacji pomp pożarniczych według PN-EN 1028 i wymaganiach dopuszczeniowych dla sprzętu pożarniczego, ważne jest odróżnienie ciśnienia nominalnego od maksymalnego. Nominalne to takie, przy którym pompa ma normalnie pracować z określoną wydajnością, a nie chwilowy wynik na manometrze przy zamkniętym zaworze. Dlatego poprawna wartość graniczna dla autopompy wysokociśnieniowej to 4,0 MPa.
W tym pytaniu łatwo pomylić układy normalnego ciśnienia z wysokociśnieniowymi, bo wszystkie wartości są podane w MPa i na pierwszy rzut oka wyglądają technicznie. 1,2 MPa to 12 bar, czyli zakres typowy raczej dla autopomp normalnociśnieniowych albo pracy klasycznych linii gaśniczych. Takie ciśnienie dobrze nadaje się do zasilania prądownic, odcinków W-52 czy W-75 i działań gaśniczych prowadzonych większym przepływem, ale nie spełnia kryterium autopompy wysokociśnieniowej. Tu właśnie często pojawia się błąd myślowy: ktoś widzi, że 12 bar to sporo, więc uznaje, że to już wysokie ciśnienie. W pożarnictwie granice są jednak określane normowo i sprzętowo, a nie tylko na wyczucie.
Z kolei wartości 12,0 MPa i 40,0 MPa są zbyt duże dla standardowej autopompy wysokociśnieniowej używanej do gaszenia pożarów w samochodach ratowniczo-gaśniczych. 12,0 MPa to 120 bar, a 40,0 MPa to aż 400 bar. Takie poziomy kojarzą się bardziej z urządzeniami specjalistycznymi, instalacjami przemysłowymi, myjkami bardzo wysokiego ciśnienia, systemami cięcia wodą albo szczególnymi rozwiązaniami ultrawysokociśnieniowymi, a nie z klasyczną autopompą wysokociśnieniową w rozumieniu wymagań sprzętu pożarniczego. Przy takich ciśnieniach trzeba brać pod uwagę zupełnie inne węże, armaturę, bezpieczeństwo obsługi, odrzut prądownicy i ryzyko uszkodzeń. Dobra praktyka jest taka, żeby najpierw przeliczyć MPa na bary i odnieść wynik do realnej pracy zastępu. Wtedy widać, że właściwą granicą jest 4,0 MPa, czyli 40 bar.
Z kolei wartości 12,0 MPa i 40,0 MPa są zbyt duże dla standardowej autopompy wysokociśnieniowej używanej do gaszenia pożarów w samochodach ratowniczo-gaśniczych. 12,0 MPa to 120 bar, a 40,0 MPa to aż 400 bar. Takie poziomy kojarzą się bardziej z urządzeniami specjalistycznymi, instalacjami przemysłowymi, myjkami bardzo wysokiego ciśnienia, systemami cięcia wodą albo szczególnymi rozwiązaniami ultrawysokociśnieniowymi, a nie z klasyczną autopompą wysokociśnieniową w rozumieniu wymagań sprzętu pożarniczego. Przy takich ciśnieniach trzeba brać pod uwagę zupełnie inne węże, armaturę, bezpieczeństwo obsługi, odrzut prądownicy i ryzyko uszkodzeń. Dobra praktyka jest taka, żeby najpierw przeliczyć MPa na bary i odnieść wynik do realnej pracy zastępu. Wtedy widać, że właściwą granicą jest 4,0 MPa, czyli 40 bar.