Gazem napędowym w gaśnicach nie może być
Chlor nie może być gazem napędowym w gaśnicach, bo jest gazem silnie toksycznym, drażniącym i korozyjnym. Gaz napędowy, nazywany też gazem wyrzutowym, ma tylko wytworzyć ciśnienie potrzebne do wypchnięcia środka gaśniczego z butli przez zawór, wąż i prądownicę. Powinien być możliwie obojętny chemicznie, suchy, stabilny i bezpieczny dla użytkownika. Dlatego w praktyce stosuje się głównie azot, czasem CO₂ w nabojach, a w specjalnych rozwiązaniach gazy obojętne, takie jak argon czy hel. Chlor po kontakcie z wilgocią może tworzyć agresywne związki kwasowe, na przykład kwas solny, co przyspiesza korozję zbiornika i osprzętu. No i najważniejsze: po użyciu gaśnicy mógłby zatruć ludzi znajdujących się w pomieszczeniu. Zgodnie z dobrą praktyką oraz wymaganiami związanymi z bezpieczeństwem sprzętu ciśnieniowego i normami typu PN-EN 3, gaz w gaśnicy nie może wprowadzać dodatkowego zagrożenia. Moim zdaniem to jest właśnie najprostsza zasada do zapamiętania: gaz napędowy ma pomagać w gaszeniu, a nie robić drugi problem obok pożaru.
W tym pytaniu łatwo pomylić pojęcie gazu technicznego z gazem dopuszczalnym jako gaz napędowy. Hel, azot i argon kojarzą się różnie, ale z punktu widzenia gaśnic mają jedną ważną cechę: są gazami obojętnymi albo bardzo mało reaktywnymi w typowych warunkach pracy. Azot jest najczęściej spotykany jako gaz do stałego ciśnienia w gaśnicach proszkowych i pianowych, bo jest tani, stabilny, suchy po odpowiednim przygotowaniu i nie reaguje ze środkiem gaśniczym. Argon również jest gazem obojętnym, częściej widzi się go w instalacjach gaśniczych do ochrony serwerowni czy archiwów, ale sama idea jest podobna: nie podtrzymuje spalania i nie niszczy chemicznie wyposażenia. Hel także nie jest typowym wyborem w zwykłej gaśnicy warsztatowej, bo byłby drogi i ma małą gęstość, jednak chemicznie jest bezpieczny jako gaz obojętny. Typowy błąd polega na tym, że ktoś wybiera gaz mniej popularny, zamiast ocenić jego właściwości niebezpieczne. Problemem jest chlor. To gaz toksyczny, drażniący drogi oddechowe, reaktywny i korozyjny, zwłaszcza przy obecności wilgoci. W realnej akcji gaśniczej użytkownik często działa w stresie, w zamkniętym korytarzu albo małym pomieszczeniu, więc wypuszczenie chloru razem ze środkiem gaśniczym byłoby skrajnie niebezpieczne. Dobre praktyki branżowe i wymagania normowe dla gaśnic, np. PN-EN 3, zakładają, że sprzęt ma być skuteczny i nie tworzyć dodatkowego zagrożenia dla ludzi oraz instalacji.