Głównym kierunkiem transportu na noszach osób poszkodowanych w wypadku z wnętrza autobusu
A. są luki bagażowe.
B. jest przestrzeń pod oknem pojazdu.
C. są drzwi pojazdu.
D. są okna pojazdu.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2013 (arkusz Z.22-X-13.08).
Głównym kierunkiem transportu osób poszkodowanych na noszach z wnętrza autobusu są okna pojazdu, bo w praktyce dają one najkorzystniejszą drogę ewakuacji przy większej liczbie rannych i ograniczonej przestrzeni w środku. Autobus ma wąskie przejście między siedzeniami, wysokie stopnie, poręcze, czasem zablokowane drzwi albo zdeformowane nadwozie. Przenoszenie poszkodowanego na desce ortopedycznej lub noszach przez drzwi może wtedy powodować szarpanie, obracanie ciała i niepotrzebne pogorszenie urazów, szczególnie kręgosłupa, miednicy czy kończyn. Po usunięciu lub wybiciu odpowiednio zabezpieczonej szyby ratownicy mogą stworzyć szeroki otwór ewakuacyjny na wysokości kabiny pasażerskiej. Stosuje się osłony przed szkłem, stabilizację pojazdu, kontrolę odcinka szyjnego i pracę w kilku osobach. Moim zdaniem to jest bardzo praktyczna zasada: nie wybiera się drogi najłatwiejszej na oko, tylko taką, która pozwala wynieść poszkodowanego możliwie prosto, stabilnie i bez dokładania mu urazów. Takie podejście jest zgodne z dobrą praktyką ratownictwa technicznego i medycznego: najpierw zabezpieczenie miejsca, stabilizacja autobusu, dostęp do poszkodowanego, a dopiero potem kontrolowana ewakuacja przez najlepszy kierunek.
W takich działaniach łatwo pomyśleć, że skoro autobus ma drzwi, to właśnie nimi powinno się wynosić poszkodowanych na noszach. W normalnej eksploatacji to brzmi logicznie, ale w ratownictwie po wypadku liczy się geometria dostępu, stan konstrukcji pojazdu i bezpieczeństwo kręgosłupa poszkodowanego. Drzwi autobusu bywają wąskie, mają stopnie, poręcze, mechanizmy otwierania i często po zderzeniu są zakleszczone albo znajdują się po stronie zagrożenia, na przykład od rowu, bariery lub ruchu drogowego. Przenoszenie noszy przez taki układ wymusza przechylanie i manewrowanie, a to nie jest dobre przy podejrzeniu urazów wielonarządowych. Luki bagażowe też nie są właściwym kierunkiem ewakuacji ludzi z kabiny pasażerskiej. Są nisko, mają małą wysokość roboczą, oddziela je konstrukcja podłogi i nie zapewniają sensownego dojścia do siedzeń. To przestrzeń do bagażu, nie do prowadzenia transportu medycznego. Z kolei przestrzeń pod oknem pojazdu może kojarzyć się z miejscem, gdzie da się coś przesunąć, ale sama w sobie nie jest drogą wyjścia. Trzeba stworzyć otwór ewakuacyjny, a w autobusach najczęściej uzyskuje się go przez okna, po wcześniejszym zabezpieczeniu szkła i krawędzi. Typowy błąd myślowy polega tu na patrzeniu na pojazd jak pasażer, a nie jak ratownik. Ratownik wybiera kierunek, który daje największy otwór, najkrótszą linię transportu i najmniejsze ryzyko dodatkowych obrażeń. Dlatego w tym pytaniu kluczowe są okna, a nie standardowe wejścia czy przestrzenie techniczne autobusu.