Kiedy należy wykonać kontrolę szczelności maski?
A. Każdorazowo podczas przyjęcia służby.
B. Po użyciu i wyjściu ze strefy zagrożenia.
C. Każdorazowo podczas zdania służby.
D. Podczas dojazdu do akcji.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2018 (arkusz Z.22-X-18.05).
Kontrolę szczelności maski należy wykonać po użyciu i po wyjściu ze strefy zagrożenia, bo dopiero wtedy można bezpiecznie i spokojnie ocenić, czy maska nie została uszkodzona podczas działań. W trakcie pracy w dymie, atmosferze toksycznej, przy wysokiej temperaturze albo przy kontakcie z sadzą i chemikaliami maska może dostać po uszczelnieniu, wizjerze, zaworze wydechowym albo paskach nagłowia. Czasem uszkodzenie jest małe, ale dla ochrony dróg oddechowych ma ogromne znaczenie. Z mojego doświadczenia takie rzeczy wychodzą często dopiero po akcji, kiedy sprzęt się oczyści i obejrzy bez pośpiechu. Dobra praktyka, zgodna z zasadami eksploatacji sprzętu ODO i zaleceniami producentów, to po wyjściu ze strefy niebezpiecznej wykonać kontrolę, dekontaminację, oględziny oraz odnotować ewentualne usterki. Dzięki temu maska nie trafi ponownie do użycia jako sprawna, jeśli faktycznie ma nieszczelność. To jest prosta czynność, ale bardzo ważna dla bezpieczeństwa ratownika.
W tym pytaniu łatwo pomylić różne rodzaje kontroli sprzętu ochrony układu oddechowego. Sprawdzenie maski podczas dojazdu do akcji brzmi praktycznie, ale w realnych warunkach jest to za późno i za mało pewne miejsce na dokładną kontrolę szczelności. W pojeździe jest pośpiech, hałas, ograniczona przestrzeń, a ratownik przygotowuje się jeszcze do innych czynności. Można wtedy zrobić szybkie sprawdzenie gotowości, ale nie powinno się tego traktować jako właściwej kontroli po użyciu sprzętu. Podobnie zdanie służby i przyjęcie służby są ważne w organizacji podziału bojowego, bo potwierdzają stan wyposażenia, kompletność i gotowość do działań. Nie zastępują jednak kontroli, która ma wykryć skutki konkretnej pracy w strefie zagrożenia. Typowy błąd myślowy polega na uznaniu, że skoro sprzęt sprawdza się na zmianie, to wszystko jest załatwione. A maska mogła przecież zostać zabrudzona, odkształcona, uderzona albo mieć uszkodzony zawór po ostatnim użyciu. Moim zdaniem najważniejsze jest tu myślenie eksploatacyjne: po każdym użyciu sprzęt trzeba doprowadzić do stanu pewnej gotowości, a nie tylko odłożyć na miejsce. Kontrola szczelności po wyjściu ze strefy zagrożenia pozwala wyłapać nieszczelności zanim maska wróci do podziału lub magazynu. To dobra praktyka w pracy z aparatami powietrznymi i sprzętem ODO, bo od szczelności części twarzowej zależy realna ochrona przed dymem, gazami i niedoborem tlenu.