Lanca gaśnicza służy do
A. podawania proszku gaśniczego.
B. gaszenia stogów siana i słomy.
C. zwiększania zasięgu prądu gaśniczego.
D. wytwarzania piany.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2014 (arkusz Z.22-X-14.05).
Lanca gaśnicza służy przede wszystkim do gaszenia materiałów palących się w głębi, dlatego odpowiedź o stogach siana i słomy jest właściwa. Taki pożar nie zawsze widać na powierzchni. Siano, słoma, trociny czy torf potrafią żarzyć się w środku, a z zewnątrz wygląda to czasem dość niewinnie. Lanca ma wydłużoną, często perforowaną końcówkę, którą można wbić albo wprowadzić w głąb materiału i podać wodę bezpośrednio do strefy żaru. To jest jej główna przewaga nad zwykłą prądownicą, która chłodzi głównie powierzchnię. W praktyce strażak może używać lancy do dogaszania stogu po rozebraniu jego części albo do punktowego zalewania miejsc, gdzie kamera termowizyjna pokazuje podwyższoną temperaturę. Z mojego doświadczenia to bardzo praktyczny sprzęt, bo ogranicza lanie wody na ślepo i zmniejsza ryzyko ponownego zapalenia. Dobra praktyka PSP i ogólne zasady taktyki gaśniczej mówią, żeby przy takich pożarach kontrolować rozprzestrzenianie, pracować w sprzęcie ochronnym, uważać na zadymienie oraz sprawdzać temperaturę po zakończeniu działań. Stogi siana i słomy mogą też być niestabilne, więc samo podejście z lancą trzeba robić z głową, najlepiej od strony bezpiecznej i przy zabezpieczeniu rotą.
Lanca gaśnicza bywa mylona z różnymi elementami armatury pożarniczej, bo sama nazwa kojarzy się z czymś długim, co podaje środek gaśniczy dalej. W rzeczywistości jej sens jest inny: nie chodzi o produkcję piany, transport proszku ani zwykłe zwiększenie zasięgu strumienia. Pianę wytwarza się przy pomocy odpowiednich prądownic pianowych, wytwornic piany albo urządzeń zasysających środek pianotwórczy i mieszających go z wodą oraz powietrzem. Lanca nie pełni tej funkcji, bo jej budowa jest nastawiona na penetrację materiału i podanie wody do wnętrza palącej się masy. Podawanie proszku gaśniczego to z kolei domena gaśnic proszkowych, agregatów proszkowych i instalacji przeznaczonych do tego środka. Proszek działa głównie przez hamowanie reakcji spalania, ale nie nadaje się typowo do głębokiego żaru w stogu siana, gdzie kluczowe jest chłodzenie i przesiąkanie wodą. Mylenie lancy z przedłużką do prądownicy też jest częste. Dłuższy element faktycznie może sprawiać wrażenie, że poprawia zasięg, ale zasięg prądu gaśniczego zależy głównie od rodzaju prądownicy, ciśnienia, wydajności i ukształtowania strumienia. Lanca ma dotrzeć w głąb materiału, a nie pryskać dalej. Przy pożarach słomy i siana największym problemem jest ukryty żar, samozagrzewanie oraz możliwość nawrotu ognia po kilku lub kilkunastu minutach. Dlatego stosuje się sprzęt, który pozwala przebić warstwę materiału i schłodzić środek. Moim zdaniem to dobry przykład, że w pożarnictwie sama obserwacja płomienia nie wystarcza, trzeba rozumieć co dzieje się w środku materiału palnego.