Ługami nazywa się
A. mocne kwasy.
B. mocne zasady.
C. sole.
D. węglowodany.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2013 (arkusz Z.22-X-13.05).
Ługami nazywa się mocne zasady, szczególnie ich wodne roztwory, np. wodorotlenek sodu NaOH albo wodorotlenek potasu KOH. To są substancje, które w wodzie bardzo dobrze dysocjują, czyli rozpadają się na jony, między innymi jony OH⁻. Właśnie te jony odpowiadają za silnie zasadowy odczyn, wysokie pH i żrące działanie takich roztworów. Przykładowo: NaOH → Na⁺ + OH⁻. W praktyce ługi spotyka się w środkach do udrażniania rur, w produkcji mydeł, detergentów, papieru, a także przy myciu instalacji przemysłowych, gdzie trzeba usunąć tłuszcze i osady organiczne. Moim zdaniem to jedno z tych pojęć, które warto kojarzyć nie tylko z definicją, ale też z BHP. Ługi są niebezpieczne dla skóry i oczu, więc zgodnie z dobrą praktyką stosuje się okulary ochronne, rękawice odporne chemicznie i pracę według karty charakterystyki SDS. Przy rozpuszczaniu NaOH w wodzie wydziela się sporo ciepła, więc robi się to powoli i ostrożnie. W branży chemicznej takie szczegóły naprawdę mają znaczenie.
Ługi nie są solami, kwasami ani węglowodanami, mimo że te nazwy czasem pojawiają się obok siebie w działach chemii ogólnej. Sól to zwykle związek jonowy powstały np. w reakcji kwasu z zasadą, jak NaCl albo CuSO₄. Sama obecność jonów w budowie nie oznacza jeszcze, że dana substancja jest ługiem. Niektóre sole mogą mieć odczyn zasadowy po rozpuszczeniu w wodzie, ale to nie jest to samo pojęcie i tu łatwo się złapać na skrócie myślowym. Mocne kwasy działają odwrotnie niż ługi: zwiększają stężenie jonów H₃O⁺ w roztworze, mają niskie pH i reagują z zasadami w procesie zobojętniania. Przykładem jest HCl albo H₂SO₄, więc wrzucanie ich do jednej grupy z ługami tylko dlatego, że są żrące, jest błędne. W chemii technicznej agresywność substancji to za mało, trzeba patrzeć na charakter kwasowo-zasadowy. Węglowodany to natomiast związki organiczne, takie jak glukoza czy sacharoza, zbudowane głównie z węgla, wodoru i tlenu. Mają zupełnie inne właściwości i zastosowania, bardziej kojarzą się z biochemią, żywnością albo fermentacją niż z odczynnikami zasadowymi. Z mojego doświadczenia uczniowie często mylą ług z czymś po prostu mocnym chemicznie. A dokładniej: ług to silna zasada, najczęściej roztwór wodorotlenku sodu lub potasu, o wysokim pH i właściwościach żrących.