Podczas działań ratowniczo-gaśniczych, w przypadku braku odpowiedniego sprzętu, zbieracz możemy zastosować jako
A. reduktor.
B. wytwornicę pianową.
C. zasysacz liniowy.
D. przełącznik.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2014 (arkusz Z.22-X-14.05).
Zbieracz w normalnej pracy służy do połączenia dwóch linii zasilających w jedną linię o większej średnicy, czyli na przykład do zebrania dwóch strumieni wody z węży do jednego odcinka. W sytuacji awaryjnej, gdy brakuje właściwego sprzętu, można go jednak wykorzystać jako przełącznik, czyli element pozwalający połączyć nasady o różnych średnicach. Chodzi tu bardziej o funkcję połączeniową niż o zmianę parametrów pracy układu. Moim zdaniem to jest właśnie praktyczna wiedza z podziału bojowego: sprzęt trzeba znać nie tylko z nazwy, ale też z tego, co da się nim bezpiecznie zrobić w terenie. Trzeba pamiętać o kierunku przepływu, stanie uszczelek, zamknięciu lub zabezpieczeniu niewykorzystanej nasady oraz o tym, żeby nie robić prowizorki na siłę. Dobra praktyka w PSP i OSP mówi jasno: armaturę wodną dobiera się tak, by zachować szczelność, drożność i możliwie małe straty ciśnienia. Zbieracz użyty jako przełącznik może więc pomóc np. przy nietypowym zestawieniu węży W-75 i większej nasady, ale nie zastępuje każdego elementu instalacji wodnej. To rozwiązanie awaryjne, a nie standardowa konfiguracja do każdej akcji.
W tym pytaniu łatwo pomylić nazwy armatury wodnej, bo wiele elementów ma nasady, gwinty, uszczelki i wygląda trochę podobnie, szczególnie gdy patrzy się na nie szybko podczas działań. Zbieracz nie jest jednak reduktorem w sensie roboczym. Reduktor kojarzy się ze zmniejszaniem jakiegoś parametru, najczęściej ciśnienia albo przepływu, a zbieracz nie służy do kontrolowanego obniżania ciśnienia w linii gaśniczej. On tylko umożliwia odpowiednie połączenie przewodów i zebranie przepływu, a przy braku właściwego osprzętu może pełnić rolę przełącznika między różnymi nasadami. To ważna różnica, bo w działaniach ratowniczo-gaśniczych nie zakładamy, że zmiana średnicy automatycznie oznacza bezpieczną redukcję ciśnienia.
Nie należy też traktować zbieracza jako zasysacza liniowego. Zasysacz liniowy pracuje na zasadzie efektu Venturiego i służy do pobierania środka pianotwórczego do strumienia wody. Ma określony kierunek przepływu, wymaga odpowiedniego ciśnienia oraz dobranej wydajności, na przykład pod konkretną prądownicę pianową. Sam zbieracz takiego podciśnienia nie wytwarza i nie będzie dozował środka pianotwórczego, choć z zewnątrz też jest kawałkiem armatury wpinanej w linię.
Tak samo nie jest wytwornicą pianową. Wytwornica pianowa odpowiada za napowietrzenie mieszaniny wodno-pianowej i wytworzenie piany o określonej liczbie spienienia. Zbieracz nie miesza powietrza z roztworem i nie nadaje się do zastępowania sprzętu pianowego. Typowy błąd myślowy polega tu na tym, że skoro element można wpiąć w układ wodny, to niby może robić wszystko. W praktyce każdy element armatury ma swoje zadanie, parametry pracy i ograniczenia, a improwizacja musi być rozsądna i pod kontrolą dowódcy.
Nie należy też traktować zbieracza jako zasysacza liniowego. Zasysacz liniowy pracuje na zasadzie efektu Venturiego i służy do pobierania środka pianotwórczego do strumienia wody. Ma określony kierunek przepływu, wymaga odpowiedniego ciśnienia oraz dobranej wydajności, na przykład pod konkretną prądownicę pianową. Sam zbieracz takiego podciśnienia nie wytwarza i nie będzie dozował środka pianotwórczego, choć z zewnątrz też jest kawałkiem armatury wpinanej w linię.
Tak samo nie jest wytwornicą pianową. Wytwornica pianowa odpowiada za napowietrzenie mieszaniny wodno-pianowej i wytworzenie piany o określonej liczbie spienienia. Zbieracz nie miesza powietrza z roztworem i nie nadaje się do zastępowania sprzętu pianowego. Typowy błąd myślowy polega tu na tym, że skoro element można wpiąć w układ wodny, to niby może robić wszystko. W praktyce każdy element armatury ma swoje zadanie, parametry pracy i ograniczenia, a improwizacja musi być rozsądna i pod kontrolą dowódcy.