Pożar, w którym spaliło się 1 000 m3 siana i użyto 7 prądów wody, kwalifikuje się jako
A. duży.
B. średni.
C. mały.
D. bardzo duży.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2013 (arkusz Z.22-X-13.05).
Odpowiedź „średni” wynika z klasyfikacji wielkości pożarów stosowanej w ochronie przeciwpożarowej i w praktyce działań PSP. Przy ocenie bierze się pod uwagę m.in. powierzchnię, kubaturę materiału objętego spalaniem oraz liczbę użytych prądów gaśniczych. Dla pożaru średniego typowe wartości to kubatura od 351 m³ do 1500 m³ albo użycie od 5 do 12 prądów wody. Tutaj spaliło się 1 000 m³ siana, czyli mieści się to w zakresie pożaru średniego. Dodatkowo użyto 7 prądów wody, co też wskazuje na tę samą kategorię. Moim zdaniem to dobre pytanie praktyczne, bo w akcji łatwo się zasugerować samym słowem „siano” i dużą objętością, a trzeba patrzeć na progi klasyfikacyjne. W dokumentacji zdarzenia, meldunku czy analizie operacyjnej taka kwalifikacja ma znaczenie dla statystyki, oceny sił i środków oraz późniejszego planowania zabezpieczenia rejonu.
W tym przypadku pożar nie powinien być kwalifikowany jako mały, duży ani bardzo duży, bo oba podane parametry prowadzą do kategorii średniej. Typowy błąd polega na tym, że sama liczba 1 000 m³ wydaje się ogromna, szczególnie gdy mówimy o sianie, które pali się szybko, daje dużo ciepła i potrafi długo się tlić w głębi pryzmy lub stogu. Jednak klasyfikacja nie opiera się na wrażeniu z miejsca zdarzenia, tylko na ustalonych progach. Pożar mały obejmuje znacznie mniejszą kubaturę, zwykle do 350 m³, i wymaga mniejszej liczby prądów gaśniczych, najczęściej do 4. Tutaj mamy 1 000 m³ oraz 7 prądów wody, więc mały odpada od razu. Pożar duży zaczyna się dopiero przy większej kubaturze, powyżej 1500 m³, albo przy większym zaangażowaniu gaśniczym, czyli zwykle od 13 prądów wody. Bardzo duży to jeszcze wyższy poziom zdarzenia, związany z masywnym rozwinięciem pożaru i bardzo dużymi siłami ratowniczymi. Z mojego doświadczenia najczęściej myli się „duży” z „średnim”, bo 7 prądów wody brzmi poważnie. I faktycznie, operacyjnie to już nie jest drobiazg, ale według zasad klasyfikacji PSP nadal jest to pożar średni.