Pulsujący okresowo lub zasysany w otworach pomieszczenia dym lub języki płomieni, czarny tłusty dym, pojawiające się niebieskie płomienie, drżenie szyb w oknach, szum w uszach to symptomy świadczące o niebezpieczeństwie wystąpienia
A. wstecznego ciągu płomienia.
B. detonacji.
C. wstecznego ciągu kominowego.
D. rozgorzenia.
Pytanie z egzaminu CKE, styczeń 2014 (arkusz Z.22-X-14.01).
To są klasyczne objawy zagrożenia wstecznym ciągiem płomienia, czyli backdraftem. Chodzi o sytuację, gdy w pomieszczeniu pożarowym jest bardzo wysoka temperatura, dużo niedopalonych gazów pirolizy i za mało tlenu do normalnego spalania. Materiały dalej się rozkładają termicznie, powstaje palna mieszanina, ale ogień jakby przygasa, bo brakuje powietrza. Gdy nagle otworzy się drzwi, wybije okno albo zrobi niekontrolowaną wentylację, świeże powietrze może zostać gwałtownie zassane do środka i następuje zapłon całej tej mieszaniny. Dlatego pulsujący dym, zasysanie dymu w otworach, czarny tłusty dym, niebieskawe płomyki, drżenie szyb i dziwny szum to bardzo poważne sygnały ostrzegawcze. W praktyce ratowniczej nie wolno wtedy po prostu otworzyć drzwi i wejść. Dobre praktyki mówią o rozpoznaniu 360°, kontroli drzwi, pracy w aparatach ODO, chłodzeniu gazów pożarowych krótkimi impulsami prądu rozproszonego oraz wentylacji tylko skoordynowanej z podawaniem wody. Moim zdaniem to jeden z tych tematów, które trzeba kojarzyć odruchowo, bo pomyłka może skończyć się bardzo źle dla roty.
W tym pytaniu łatwo pomylić kilka zjawisk pożarowych, bo każde z nich brzmi groźnie i ma związek z gwałtownym spalaniem. Detonacja to jednak zupełnie inny mechanizm. W detonacji fala spalania porusza się z prędkością naddźwiękową i jest związana z falą uderzeniową, typowo przy materiałach wybuchowych albo szczególnych mieszaninach gazowo-powietrznych. W opisanej sytuacji mamy raczej pomieszczenie z pożarem niedotlenionym, gdzie zbierają się gorące produkty pirolizy i występuje ryzyko gwałtownego zapłonu po dopływie powietrza, czyli bardziej deflagracja związana z backdraftem, a nie detonacja w ścisłym sensie technicznym. Rozgorzenie też bywa mylone z tym zjawiskiem. Rozgorzenie, czyli flashover, to przejście rozwiniętego pożaru do fazy, w której praktycznie wszystkie palne powierzchnie w pomieszczeniu zapalają się prawie jednocześnie pod wpływem promieniowania cieplnego i nagrzanej warstwy gazów. Tam często widać narastający płomieniowy front pod sufitem, rollover i bardzo szybki wzrost temperatury, ale nie jest charakterystyczne takie zasysanie dymu przez szczeliny. Z kolei wsteczny ciąg kominowy dotyczy głównie nieprawidłowego działania przewodów kominowych lub wentylacyjnych, gdy spaliny cofają się do pomieszczenia, na przykład przez zły ciąg, wiatr albo brak nawiewu. To nie opisuje pełnego pakietu objawów pożaru zamkniętego z czarnym tłustym dymem i pulsowaniem. Typowy błąd myślowy polega na tym, że każdy gwałtowny objaw traktuje się jako wybuch albo rozgorzenie. W działaniach gaśniczych trzeba patrzeć na kontekst: niedotlenienie, dym pod ciśnieniem, zasysanie powietrza i ryzyko nagłego otwarcia pomieszczenia. To właśnie wskazuje na wsteczny ciąg płomienia.