Woda jako środek gaśniczy ma dobre własności chłodzące. Po odparowaniu jej mechanizm gaśniczy polega także na rozcieńczaniu, ponieważ z jednego dm3 wody powstaje pod normalnym ciśnieniem atmosferycznym
A. 1 720 dm3 pary wodnej.
B. 1 400 dm3 pary wodnej.
C. 140 dm3 pary wodnej.
D. 172 dm3 pary wodnej.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2013 (arkusz Z.22-X-13.05).
Właściwa wartość to 1 720 dm³ pary wodnej z 1 dm³ wody, czyli w praktyce z jednego litra wody powstaje około 1,7 m³ pary. To jest bardzo ważna cecha wody jako środka gaśniczego, bo działa ona nie tylko przez chłodzenie, ale też przez rozcieńczanie atmosfery w strefie spalania. Najpierw woda odbiera dużą ilość ciepła od materiału palnego, a potem podczas parowania pochłania jeszcze ciepło parowania, około 2257 kJ/kg. Moim zdaniem to jedna z najważniejszych liczb do zapamiętania przy środkach gaśniczych, bo dobrze tłumaczy, czemu prąd rozproszony wody potrafi być tak skuteczny przy pożarach grupy A, np. drewna, papieru, tkanin czy elementów wyposażenia. Para wodna zwiększa swoją objętość i częściowo wypiera tlen oraz rozcieńcza palne gazy, więc płomień ma gorsze warunki do podtrzymania spalania. W praktyce strażackiej trzeba jednak pamiętać o zasadach dobrego doboru środka gaśniczego zgodnie z klasami pożarów według PN-EN 2 i zasadami stosowania gaśnic wg PN-EN 3. Woda jest świetna do chłodzenia i dogaszania zarzewi, ale nie zawsze wolno jej używać, np. przy urządzeniach pod napięciem, niektórych metalach reaktywnych albo cieczach palnych, gdzie może dojść do rozprysku i rozlania pożaru. Dlatego sama liczba 1 720 dm³ nie jest tylko teorią z tabelki, ona pomaga zrozumieć, co dzieje się realnie w zadymionym pomieszczeniu.
Wartości 1 400 dm³, 172 dm³ i 140 dm³ wynikają zwykle z pomylenia objętości pary, warunków obliczeń albo z przesunięcia przecinka. Przy wodzie jako środku gaśniczym trzeba pamiętać, że 1 dm³ wody to w przybliżeniu 1 kg H₂O. Po przejściu w parę pod ciśnieniem atmosferycznym ta sama masa zajmuje już nie ułamek metra sześciennego, ale około 1,7 m³, czyli 1 720 dm³. To ogromna różnica objętości, i właśnie ona odpowiada za efekt rozcieńczania gazów pożarowych oraz częściowego wypierania tlenu ze strefy spalania. Z mojego doświadczenia uczniowie często liczą to „na oko” i wtedy wychodzą liczby rzędu 140 lub 172 dm³, bo nie doceniają skali rozszerzalności przy przemianie cieczy w gaz. To nie jest zwykłe ogrzanie wody, tylko zmiana stanu skupienia, a ona mocno zmienia objętość. Wariant około 1 400 dm³ jest bliższy prawdy, ale nadal zaniżony dla typowej wartości przyjmowanej w ochronie przeciwpożarowej. Różnice mogą się brać z mieszania pojęcia normalnego ciśnienia z normalnymi warunkami gazu, gdzie temperatura ma duże znaczenie. W szkoleniu pożarniczym i technicznym przyjmuje się praktycznie wartość około 1 700–1 720 dm³ pary z 1 dm³ wody. Ta wiedza ma znaczenie operacyjne: para wodna może ograniczać dostęp tlenu, ale najpierw musi powstać, więc woda musi dotrzeć do strefy wysokiej temperatury. Dlatego stosuje się odpowiedni prąd gaśniczy, często rozproszony, żeby zwiększyć powierzchnię parowania i poprawić chłodzenie. Jednocześnie zgodnie z dobrymi praktykami i klasyfikacją pożarów PN-EN 2 nie wolno automatycznie zakładać, że woda jest dobra na każdy pożar. Przy złym doborze może nawet pogorszyć sytuację.