Ze względu na zagrożenia dla środowiska, obecnie do gaszenia pożarów nie stosuje się
A. halonu.
B. argonitu.
C. ditlenku węgla.
D. inergenu.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2013 (arkusz Z.22-X-13.08).
Halon to właściwa odpowiedź, bo ze względów środowiskowych praktycznie wycofano go z normalnego stosowania w ochronie przeciwpożarowej. Chodzi głównie o halony zawierające brom i chlor, które bardzo skutecznie przerywają reakcję łańcuchową spalania, ale po uwolnieniu do atmosfery niszczą warstwę ozonową. Dlatego ich produkcję i użycie ograniczono m.in. na podstawie Protokołu Montrealskiego oraz przepisów unijnych dotyczących substancji zubożających warstwę ozonową. Moim zdaniem to dobry przykład sytuacji, gdzie środek technicznie działa świetnie, ale nie spełnia dzisiejszych wymagań ekologicznych. W praktyce zamiast halonu stosuje się gazy obojętne, np. argonit albo inergen, oraz CO₂ w odpowiednio zaprojektowanych instalacjach. Przy projektowaniu takich systemów patrzy się na normy typu PN-EN 15004 i ISO 14520, a także na bezpieczeństwo ludzi, wentylację, szczelność pomieszczenia i procedury ewakuacyjne. Halon może się jeszcze pojawić w bardzo szczególnych zastosowaniach krytycznych, ale nie jest to standardowe gaszenie pożarów, jakie obecnie przyjmuje się w budynkach czy typowych instalacjach przemysłowych.
W tym pytaniu łatwo wpaść w pułapkę, bo wszystkie wymienione środki kojarzą się z gaszeniem gazowym, a część z nich ma swoje ograniczenia. Nie oznacza to jednak, że każdy z nich został wycofany z powodów środowiskowych. CO₂, czyli ditlenek węgla, nadal jest stosowany w instalacjach gaśniczych, szczególnie tam, gdzie trzeba chronić urządzenia elektryczne, rozdzielnie, maszynownie albo archiwa techniczne. Trzeba tylko pamiętać, że CO₂ jest niebezpieczny dla ludzi w dużym stężeniu, bo wypiera tlen i może spowodować uduszenie. To jest bardziej problem BHP i organizacji ewakuacji niż zakaz środowiskowy w takim sensie jak przy halonie. Argonit oraz inergen to mieszaniny gazów obojętnych stosowane jako zamienniki halonów. Działają głównie przez obniżenie stężenia tlenu w chronionej przestrzeni do poziomu, przy którym spalanie nie może się utrzymać, ale zwykle pozostawia się jeszcze margines umożliwiający krótkotrwałe przebywanie ludzi, oczywiście zgodnie z projektem i procedurami. Z mojego doświadczenia uczniowie często myślą: skoro coś jest gazem, to pewnie szkodzi atmosferze. A tu trzeba rozróżnić efekt cieplarniany, toksyczność, zagrożenie uduszeniem i niszczenie warstwy ozonowej. Halon jest właśnie tym środkiem, który historycznie był bardzo skuteczny, ale ekologicznie problematyczny przez wysoki potencjał niszczenia ozonu. W dobrych praktykach branżowych, zgodnych z podejściem PN-EN 15004 i ISO 14520, wybiera się dziś środki o mniejszym wpływie na środowisko, przy jednoczesnym zachowaniu skuteczności gaszenia i bezpieczeństwa użytkowników.