Zjawisko BLEVE może wystąpić podczas
A. działania płomienia na pojemnik z pyłem węglowym.
B. działania płomienia na wypełnioną butlę z propanem.
C. pożaru powierzchniowego oleju jadalnego.
D. pożaru otwartego zbiornika z ropą naftową.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2018 (arkusz Z.22-X-18.05).
BLEVE to wybuch rozprężających się par cieczy wrzącej, czyli sytuacja typowa dla zamkniętego zbiornika z cieczą pod ciśnieniem. Wypełniona butla z propanem pasuje tu bardzo dobrze, bo propan w butli jest skroplony pod ciśnieniem, a nad cieczą znajduje się faza gazowa. Gdy płomień ogrzewa ścianki butli, ciśnienie wewnątrz rośnie, a stal jednocześnie traci wytrzymałość. Jeśli zawór bezpieczeństwa nie nadąża z odprowadzaniem gazu albo butla jest silnie nagrzana w części niechłodzonej przez ciecz, może dojść do rozerwania zbiornika. Wtedy skroplony propan gwałtownie odparowuje, tworzy dużą chmurę palną i często kulę ognia. Moim zdaniem to jeden z bardziej zdradliwych scenariuszy pożarowych, bo na początku wygląda jak zwykłe nagrzewanie butli, a skutek może być bardzo gwałtowny. W praktyce ratowniczej i przemysłowej stosuje się zasadę izolacji strefy, chłodzenia butli rozproszonym prądem wody z bezpiecznej odległości oraz unikania ustawiania się na osi dennic zbiornika. Dobre praktyki, zgodne z podejściem stosowanym w ochronie przeciwpożarowej, ADR i instrukcjach dla LPG, mówią też, żeby nie gasić płomienia wypływającego gazu, jeśli nie można odciąć dopływu paliwa, bo może powstać niewidoczna chmura wybuchowa. Najważniejsze jest rozpoznanie: zamknięty zbiornik, ciecz pod ciśnieniem i intensywne ogrzewanie. To właśnie jest klasyczny układ dla BLEVE.
W tym pytaniu łatwo pomylić różne rodzaje zagrożeń pożarowych i wybuchowych, bo wszędzie pojawia się płomień oraz materiał palny. BLEVE nie oznacza jednak po prostu dużego pożaru ani dowolnej eksplozji. Kluczowe są trzy elementy: zamknięty zbiornik, ciecz znajdująca się pod ciśnieniem oraz gwałtowne odparowanie po uszkodzeniu zbiornika. Dlatego pożar powierzchniowy oleju jadalnego, choć może być bardzo niebezpieczny i trudny do gaszenia wodą, nie jest typowym BLEVE. Olej pali się na powierzchni, może pryskać, może dojść do wykipienia lub rozrzutu płonącej cieczy, ale nie ma tu zamkniętego naczynia ciśnieniowego ze skroplonym gazem. Podobnie otwarty zbiornik z ropą naftową daje raczej scenariusze takie jak pożar rozlewiska, pożar powierzchni cieczy, boil-over przy obecności wody na dnie albo intensywne promieniowanie cieplne. Otwarty zbiornik nie buduje ciśnienia w taki sposób, jak butla LPG. Pojemnik z pyłem węglowym to jeszcze inna historia. Tam zagrożeniem może być wybuch pyłu, czyli deflagracja mieszaniny pyłu z powietrzem, jeśli stężenie, rozdrobnienie i źródło zapłonu są odpowiednie. To groźne, ale mechanizm jest inny niż przy BLEVE. Typowy błąd myślowy polega na tym, że kojarzy się każde nagrzanie materiału palnego z wybuchem. W technice pożarniczej trzeba patrzeć na stan skupienia, ciśnienie, szczelność zbiornika i możliwość gwałtownej przemiany fazowej. Z mojego doświadczenia właśnie to rozróżnienie pomaga dobrze ocenić ryzyko na miejscu zdarzenia.