Do II klasy niebezpieczeństwa pożarowego cieczy kwalifikuje się ciecze o temperaturze zapłonu
A. 40°C
B. 15°C
C. 65°C
D. 20°C
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2015 (arkusz Z.23-X-15.08).
Temperatura zapłonu 40°C mieści się w zakresie właściwym dla II klasy niebezpieczeństwa pożarowego cieczy. W praktyce przyjmuje się podział: I klasa obejmuje ciecze o temperaturze zapłonu do 21°C, II klasa ciecze o temperaturze zapłonu powyżej 21°C do 55°C, a III klasa powyżej 55°C do 100°C. Skoro 40°C leży pomiędzy 21°C a 55°C, kwalifikacja do II klasy jest prawidłowa. Temperatura zapłonu to najniższa temperatura, przy której ciecz wydziela tyle par, że nad jej powierzchnią może powstać mieszanina zapalna z powietrzem. To ważne nie tylko na papierze. Od tej klasy zależą wymagania magazynowania, wentylacji, oznakowania, doboru sprzętu gaśniczego i oceny stref zagrożenia wybuchem. Moim zdaniem jest to jedna z tych wartości, które strażak albo pracownik ochrony przeciwpożarowej powinien kojarzyć odruchowo, bo przy rozpoznaniu substancji szybciej wiadomo, jak duże jest ryzyko zapalenia par. W dobrej praktyce branżowej temperaturę zapłonu zawsze sprawdza się w karcie charakterystyki SDS, a nie na oko, bo podobnie wyglądające ciecze mogą mieć zupełnie inne właściwości pożarowe.
W tym pytaniu kluczowe jest nie samo to, że ciecz się pali, ale przy jakiej temperaturze zaczyna wytwarzać pary zdolne do zapalenia. W klasyfikacji niebezpieczeństwa pożarowego cieczy stosuje się zakresy temperatury zapłonu. Ciecze o temperaturze zapłonu do 21°C zalicza się do I klasy, czyli do grupy szczególnie łatwo zapalnej. Dlatego wartości takie jak 15°C i 20°C nie pasują do II klasy, mimo że są blisko granicy. To częsty błąd: ktoś pamięta, że im niższa temperatura zapłonu, tym większe zagrożenie, ale potem wrzuca wszystkie niskie wartości do jednej kategorii bez sprawdzenia progu 21°C. A ten próg jest bardzo ważny, zwłaszcza przy magazynowaniu, wentylacji i ocenie ryzyka powstania atmosfery wybuchowej. Z drugiej strony temperatura 65°C jest już za wysoka dla II klasy, bo przekracza zakres powyżej 21°C do 55°C. Taka ciecz będzie kwalifikowana zasadniczo do III klasy, czyli nadal jest palna, ale jej pary nie tworzą tak łatwo mieszaniny zapalnej w typowych warunkach otoczenia. Nie znaczy to oczywiście, że jest bezpieczna. Przy podgrzaniu, rozlaniu na gorącą powierzchnię albo złej wentylacji nadal może być bardzo groźna. Poprawne rozumowanie polega więc na porównaniu temperatury zapłonu z konkretnymi granicami klas, a nie na intuicji typu niska albo wysoka temperatura. Z mojego doświadczenia najlepiej zapamiętać środek II klasy jako zakres, do którego naturalnie pasuje 40°C.