Działania połączone to
Działania połączone w taktyce pożarniczej to właśnie połączenie natarcia z obroną. Chodzi o to, że zastępy nie tylko gaszą zasadnicze ognisko pożaru, czyli prowadzą natarcie, ale równocześnie zabezpieczają obiekty, materiały albo strefy położone bezpośrednio przy froncie pożaru. Sens praktyczny jest prosty: ograniczyć szybkość rozprzestrzeniania się ognia i nie dopuścić, żeby pożar przeniósł się dalej. Moim zdaniem to jedna z bardziej życiowych definicji, bo na realnej akcji rzadko wszystko jest tylko czystym natarciem albo tylko obroną. Przykład: pali się budynek gospodarczy, a obok stoi magazyn z materiałami palnymi. Jedna rota podaje prąd gaśniczy w natarciu na źródło ognia, a druga chłodzi ścianę i dach magazynu, tworząc obronę bezpośrednią. Podobnie przy pożarach lasów lub składowisk: część sił próbuje opanować front pożaru, a część broni zagrożone zabudowania, butle z gazem, cysterny albo linie technologiczne. Dobre praktyki wymagają tu jasnej decyzji KDR, podziału terenu akcji na odcinki bojowe, zapewnienia zaopatrzenia wodnego, łączności i kontroli bezpieczeństwa ratowników. Ważne jest też rozpoznanie kierunku wiatru, promieniowania cieplnego i możliwości przerzutu ognia przez iskry. Bez tego działania połączone robią się chaotyczne, a wtedy łatwo stracić i czas, i wodę.
W tym pytaniu łatwo pomylić kilka pojęć, bo w praktyce ratowniczej gaszenie, ewakuacja i zabezpieczanie obiektów często dzieją się jednocześnie. Samo połączenie gaszenia pożaru z ewakuacją ludzi nie jest jednak definicją działań połączonych. Ewakuacja osób zagrożonych to priorytet ratowniczy i może przebiegać równolegle z działaniami gaśniczymi, ale nie opisuje formy taktycznej opartej na zestawieniu natarcia i obrony. To bardziej element organizacji akcji oraz realizacji zasady ratowania życia w pierwszej kolejności. Oddziaływanie środkami gaśniczymi na obiekty zagrożone pożarem kojarzy się z obroną, szczególnie z chłodzeniem, osłoną wodną albo zabezpieczeniem przed promieniowaniem cieplnym. Brakuje tam jednak natarcia, czyli bezpośredniego zwalczania ogniska pożaru. Z kolei zestawienie obrony bliższej i dalszej nadal pozostaje w obszarze działań obronnych. Obrona bliższa dotyczy zwykle obiektów bezpośrednio zagrożonych, a dalsza tych położonych dalej, na przewidywanej drodze rozwoju pożaru. To ważne rozróżnienie, ale nie tworzy jeszcze działań połączonych. Typowy błąd myślowy polega na tym, że każde połączenie dwóch czynności w akcji uznaje się za działania połączone. W terminologii taktycznej chodzi jednak konkretnie o równoczesne prowadzenie natarcia na pożar oraz obrony obiektów przy froncie pożaru. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej zapamiętać to przez obraz akcji: jeden prąd gaśniczy uderza w pożar, drugi broni tego, co może się zaraz zapalić. Wtedy definicja robi się dużo bardziej logiczna.