Gest obu podniesionych w górę rąk i wykonywanie szybkich regularnych ruchów poprzecznych oznacza
A. zwiększ obroty.
B. woda stój.
C. zmniejsz obroty.
D. niebezpieczeństwo.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2015 (arkusz Z.23-X-15.05).
Gest obu rąk podniesionych w górę i szybkie, regularne ruchy poprzeczne oznacza niebezpieczeństwo. Chodzi o sygnał alarmowy, który ma być widoczny z daleka i jednoznaczny nawet wtedy, gdy hałas pomp, agregatów, radiostacji albo pracy silników utrudnia normalną łączność głosową. W praktyce taki znak może oznaczać np. ryzyko zawalenia konstrukcji, nagłe pojawienie się prądu elektrycznego, rozszczelnienie instalacji gazowej, zagrożenie wybuchem, niekontrolowany rozwój pożaru albo konieczność natychmiastowego przerwania działań w danym miejscu. Moim zdaniem to jeden z tych sygnałów, które warto kojarzyć odruchowo, bez dłuższego zastanawiania się. W działaniach ratowniczo-gaśniczych standardem i dobrą praktyką jest utrzymywanie łączności radiowej, ale sygnały ręczne nadal są ważnym zabezpieczeniem, szczególnie przy pracy rot, operatorów pomp, działek wodno-pianowych i osób kierujących odcinkiem bojowym. Jeżeli ratownik widzi taki gest, nie powinien go traktować jak zwykłej komendy roboczej typu korekta podawania wody. To sygnał ostrzegawczy: zatrzymać niebezpieczne czynności, zwrócić uwagę na otoczenie, przekazać informację dalej i stosować się do decyzji kierującego działaniem ratowniczym. W skrócie: dwie ręce wysoko i szybkie ruchy poprzeczne to komunikat alarmowy, nie techniczna regulacja sprzętu.
W tym pytaniu łatwo pomylić sygnał alarmowy z komendami używanymi przy obsłudze linii gaśniczych albo pompy, bo wszystkie dotyczą komunikacji bez słów. Trzeba jednak patrzeć na charakter gestu. Dwie ręce uniesione wysoko i wykonywanie szybkich, regularnych ruchów poprzecznych ma przyciągnąć uwagę wielu osób naraz. To nie jest spokojna komenda eksploatacyjna, tylko mocny sygnał ostrzegawczy. W działaniach ratowniczych gesty muszą być proste, widoczne i możliwie jednoznaczne, bo często pracuje się w hałasie, zadymieniu, przy dużym stresie i ograniczonej widoczności. Pomylenie takiego znaku z poleceniem woda stój mogłoby doprowadzić do zbyt wąskiej reakcji, czyli zatrzymania tylko podawania środka gaśniczego, zamiast rozpoznania szerszego zagrożenia dla ratowników. Komendy dotyczące zwiększania albo zmniejszania obrotów odnoszą się głównie do współpracy z operatorem pompy i regulacji parametrów pracy układu wodnego, na przykład ciśnienia lub wydajności. To są sygnały techniczne, a nie alarmowe. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi intensywny ruch rąk i od razu kojarzy go z pracą silnika lub pompą, bo obroty też kojarzą się z ruchem. W praktyce trzeba zapamiętać sens: im bardziej gest jest oburęczny, wysoko nad głową i dynamiczny, tym bardziej chodzi o ostrzeżenie całego otoczenia. Z mojego doświadczenia takie rozróżnienie jest bardzo przydatne, bo na akcji nie ma czasu na domyślanie się, czy ktoś chce tylko zmniejszyć ciśnienie, czy właśnie pokazuje realne niebezpieczeństwo.