Jakiego kształtu należy wykonać otwór w ścianie niestabilnego budynku murowanego w celu dotarcia do osób zagrożonych i ich ewakuacji?
A. Koła.
B. Kwadratu.
C. Prostokąta.
D. Trójkąta.
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2018 (arkusz Z.23-X-18.05).
Otwór w niestabilnym budynku murowanym wykonuje się w kształcie trójkąta, najlepiej z wierzchołkiem skierowanym ku górze. Chodzi tu nie o estetykę, tylko o zachowanie możliwie największej stateczności osłabionej ściany. W murze cegły i zaprawa pracują głównie na ściskanie, a po wybiciu otworu obciążenia z górnej części ściany muszą jakoś „zejść” na boki. Trójkątny kształt pomaga je rozprowadzić po ukośnych krawędziach, trochę jak uproszczone sklepienie albo klin. Nie powstaje wtedy długa, pozioma krawędź bez podparcia, która w prostokącie czy kwadracie mogłaby zadziałać jak pękające nadproże. W praktyce ratowniczej ma to duże znaczenie, bo dostęp do osób poszkodowanych robi się często w warunkach wtórnego zawalenia, drgań, zadymienia i ograniczonej widoczności. Najpierw ocenia się stabilność konstrukcji, zabezpiecza rejon pracy, stosuje podpory, rozpory albo stemplowanie, jeśli jest taka możliwość, a dopiero potem wykonuje przebicie. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wyglądają prosto w teorii, ale na akcji decydują o bezpieczeństwie całej roty. Trójkątny otwór jest kompromisem: daje dostęp ewakuacyjny, a jednocześnie mniej narusza nośność muru niż otwór z poziomą górną krawędzią.
Przy takim pytaniu łatwo pomyśleć, że najlepszy będzie kształt koła, bo w mechanice często mówi się, że okrągłe otwory dobrze rozkładają naprężenia. To prawda w wielu elementach stalowych czy maszynowych, ale w ratownictwie w niestabilnym murze sprawa wygląda inaczej. Wykonanie równego koła w ścianie z cegły, pustaka albo kamienia jest trudne, czasochłonne i wymagałoby narzędzi oraz precyzji, których na gruzowisku zwykle się nie ma. Dodatkowo otwór musi umożliwić dotarcie do osoby zagrożonej, podanie sprzętu, czasem ewakuację na noszach lub w pozycji wymuszonej, więc liczy się praktyczna geometria i kontrolowane odspajanie materiału. Kwadrat i prostokąt wydają się intuicyjne, bo przypominają drzwi albo okno. I właśnie tutaj pojawia się typowy błąd myślowy: normalne otwory budowlane mają nadproża, ościeża i są zaprojektowane wcześniej. W ścianie uszkodzonej działaniami ratowniczymi takiego bezpiecznego układu nie ma. Pozioma górna krawędź prostokątnego lub kwadratowego przebicia zostawia nad sobą fragment muru bez właściwego podparcia. Może on zacząć się osypywać, pękać schodkowo po spoinach, a w najgorszym razie spowodować miejscowe zawalenie. Szczególnie groźne jest to w murach zawilgoconych, spękanych, po pożarze albo po uderzeniu mechanicznym. Dobra praktyka ratownicza każe ograniczać ingerencję w konstrukcję i wybierać taki sposób wykonania dostępu, który nie zwiększa niepotrzebnie ryzyka dla poszkodowanych i ratowników. Dlatego w niestabilnym budynku murowanym preferuje się otwór trójkątny, a nie regularne kształty znane z projektowania zwykłych przejść.