Jeśli w działaniach ratowniczych biorą udział siły przekraczające wielkością jeden batalion, realizowane jest kierowanie
Odpowiedź „strategiczne” jest właściwa, bo przekroczenie wielkości jednego batalionu oznacza, że akcja nie jest już tylko dużym epizodem lokalnym, ale przedsięwzięciem wymagającym koordynacji na najwyższym poziomie kierowania. W praktyce chodzi o sytuację, gdzie w działaniach jest wiele kompanii, odwody operacyjne, sztab, logistyka, łączność, zabezpieczenie medyczne, podmiany ratowników i często współpraca z administracją publiczną. Tak bywa przy dużych powodziach, pożarach kompleksów leśnych, awariach przemysłowych albo katastrofach komunikacyjnych o dużej skali. W standardach KSRG i dobrych praktykach PSP przyjmuje się zasadę, że wraz ze wzrostem sił i środków rośnie szczebel kierowania. Kierowanie strategiczne nie polega na wskazywaniu każdemu zastępowi, gdzie ma stanąć, tylko na ustalaniu priorytetów, podziale rejonów, uruchamianiu odwodów i zapewnieniu ciągłości działań. Moim zdaniem to jest bardzo logiczne: przy takiej skali dowódca musi widzieć całą sytuację, a nie tylko jeden odcinek bojowy.
W tym pytaniu łatwo pomylić poziomy kierowania, bo nazwy brzmią podobnie i wszystkie występują w działaniach ratowniczych. Kierowanie taktyczne kojarzy się z realnym dowodzeniem na miejscu zdarzenia, z odcinkami bojowymi, zadaniami dla zastępów i bezpośrednim wykonaniem zamiaru. To jednak za mały poziom, gdy siły przekraczają wielkość batalionu. Przy tak dużej liczbie ludzi, pojazdów i sprzętu samo ustawianie rot, prądów gaśniczych czy punktów czerpania wody nie wystarczy, bo trzeba jeszcze ogarnąć odwody, logistykę, łączność, współdziałanie służb i decyzje administracyjne. Kierowanie operacyjne jest szczeblem wyższym niż typowe działanie lokalne, ale nadal nie oddaje pełnej skali sytuacji opisanej w pytaniu. Częsty błąd polega na tym, że słowo „operacyjne” brzmi poważnie, więc uczniowie wybierają je przy każdej większej akcji. No ale w przyjętej organizacji KSRG granica powyżej jednego batalionu wskazuje już na kierowanie strategiczne. Kierowanie interwencyjne dotyczy raczej działań o mniejszym zakresie, szybkich i bezpośrednich, gdzie dowódca skupia się na natychmiastowym opanowaniu zagrożenia. Przy przekroczeniu sił batalionu potrzebne jest myślenie szerokie: priorytety ratownicze, długotrwałość akcji, podmiany, zaplecze, współpraca z samorządem i planowanie na kilka godzin albo dni. Z mojego doświadczenia z nauki tych tematów najlepiej zapamiętać prostą zasadę: im większa skala zdarzenia i im więcej pododdziałów, tym bardziej kierowanie przesuwa się od interwencyjnego i taktycznego w stronę strategicznego.