Kierownik Działań Ratowniczych może podjąć decyzję o odstąpieniu od resuscytacji krążeniowo-oddechowe w sytuacji, gdy
Decyzja o odstąpieniu od resuscytacji krążeniowo-oddechowej jest dopuszczalna wtedy, gdy u poszkodowanego występują obrażenia ewidentnie niezgodne z życiem, czyli takie, przy których przywrócenie krążenia i oddechu nie ma realnego sensu medycznego ani ratowniczego. Dekapitacja, rozległe zmiażdżenie głowy, zwęglenie ciała czy rozkład zwłok to klasyczne przykłady sytuacji, gdzie nie mówimy już o zatrzymaniu krążenia możliwym do odwrócenia, tylko o śmierci oczywistej. KDR musi wtedy podejmować decyzje chłodno, na podstawie oceny miejsca zdarzenia, bezpieczeństwa ratowników i stanu poszkodowanego. Moim zdaniem to jedna z trudniejszych decyzji w praktyce, bo emocje na akcji są duże, ale dobra praktyka ratownicza wymaga kierowania sił tam, gdzie można realnie uratować życie. W działaniach KSRG ważne jest też właściwe udokumentowanie takiej decyzji, zabezpieczenie miejsca oraz przekazanie informacji zespołowi ratownictwa medycznego lub Policji. Nie chodzi o rezygnację z pomocy, tylko o rozpoznanie sytuacji, w której RKO nie przyniesie skutku.
W tym pytaniu łatwo pomylić sytuacje bardzo ciężkie z sytuacjami, w których resuscytacja jest z góry bezcelowa. Sam fakt, że poszkodowany długo przebywał w wodzie, nawet ponad 30 minut, nie jest automatyczną podstawą do odstąpienia od RKO. Przy podtopieniu i wychłodzeniu organizmu zdarzają się przypadki, gdzie hipotermia spowalnia metabolizm i daje większą szansę przeżycia, niż wygląda to na pierwszy rzut oka. W praktyce ratowniczej często mówi się, że osoby wychłodzonej nie uznaje się za zmarłą, dopóki nie zostanie ogrzana i oceniona medycznie, oczywiście w granicach procedur i bezpieczeństwa. Duża liczba poszkodowanych również nie oznacza sama z siebie, że wolno zrezygnować z resuscytacji u konkretnej osoby. Przy zdarzeniach mnogich i masowych stosuje się segregację medyczną, priorytety ewakuacji i racjonalne użycie sił, ale podstawą decyzji nadal jest stan poszkodowanego oraz realne możliwości pomocy, a nie sama liczba rannych. Z kolei wstrząs hipowolemiczny po dużej utracie krwi jest stanem krytycznym, ale potencjalnie odwracalnym, szczególnie gdy szybko zatamuje się krwotok, zastosuje opatrunek uciskowy, stazę taktyczną, tlenoterapię i sprawnie przekaże pacjenta ZRM. Typowy błąd myślowy polega tu na uznaniu, że bardzo ciężki stan równa się brak wskazań do działań. Tak nie jest. Odstąpienie od RKO dotyczy przede wszystkim oczywistych oznak śmierci albo urazów niezgodnych z życiem, takich jak dekapitacja.