Którą klasę odporności pożarowej posiada budynek wielokondygnacyjny o wysokości 23 metrów i gęstości obciążenia ogniowego strefy pożarowej równej 1 700 MJ/m2?
| Maksymalna gęstość obciążenia ogniowego strefy pożarowej w budynku Q (MJ/m2) | Budynek o jednej kondygnacji nadziemnej (bez ograniczenia wysokości) | Budynek wielokondygnacyjny | |||
|---|---|---|---|---|---|
| niski (N) | średnio-wysoki (SW) | wysoki (W) | wysokościowy (WW) | ||
| Q ≤ 500 | "E" | "D" | "C" | "B" | "B" |
| 500 < Q ≤ 1.000 | "D" | "D" | "C" | "B" | "B" |
| 1.000 < Q ≤ 2.000 | "C" | "C" | "C" | "B" | "B" |
| 2.000 < Q ≤ 4.000 | "B" | "B" | "B" | * | * |
| Q > 4.000 | "A" | "A" | "A" | * | * |
| * nie mogą występować takie budynki. | |||||
A. Klasę „D”
B. Klasę „B”
C. Klasę „C”
D. Klasę „E”
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2018 (arkusz Z.23-X-18.05).
Klasa „C” wynika z dwóch danych, które trzeba zestawić w tabeli wymagań odporności pożarowej: wysokości budynku oraz gęstości obciążenia ogniowego strefy pożarowej. Budynek ma 23 m, więc w klasyfikacji wysokości budynków wielokondygnacyjnych mieści się jako średniowysoki, czyli SW, bo jest powyżej 12 m i nie przekracza 25 m. Druga dana to Q = 1 700 MJ/m², a to wpada w przedział 1 000 < Q ≤ 2 000 MJ/m². Dla budynku wielokondygnacyjnego średniowysokiego w tym przedziale tabela wskazuje klasę odporności pożarowej „C”. W praktyce taka klasa wpływa potem na wymagania dla głównych elementów konstrukcyjnych: nośność ogniową R, szczelność E i izolacyjność I przegród oraz stropów. Moim zdaniem najważniejsze jest tu nie zgadywać „na oko”, tylko spokojnie odnaleźć właściwy wiersz i kolumnę. Tak właśnie robi się to w projektowaniu i przy kontroli zgodności z Warunkami Technicznymi.
Przy tym zadaniu łatwo pomylić dwie rzeczy: samą wysokość budynku i gęstość obciążenia ogniowego. Budynek o wysokości 23 m nie jest jeszcze wysoki, tylko średniowysoki, ponieważ granica dla budynku średniowysokiego kończy się na 25 m. To ma duże znaczenie, bo w tabeli dla budynków wielokondygnacyjnych inne wymagania są dla niskich, inne dla średniowysokich, a jeszcze inne dla wysokich i wysokościowych. Gdy ktoś wybiera klasę „B”, zwykle zawyża wymaganie, jakby obiekt był wyższy albo jakby gęstość obciążenia ogniowego przekraczała 2 000 MJ/m². Klasa „B” może pojawić się przy większym zagrożeniu pożarowym albo przy wyższej kategorii wysokości, ale nie dla podanych parametrów. Z kolei klasy „D” i „E” są zbyt niskie dla Q = 1 700 MJ/m² w budynku wielokondygnacyjnym średniowysokim. Takie klasy dotyczą raczej mniejszego obciążenia ogniowego albo innych układów budynku, zależnie od tabeli. Z mojego doświadczenia najczęstszy błąd to odczytywanie tylko przedziału Q, bez sprawdzenia kolumny wysokościowej. A tu trzeba połączyć oba warunki: 23 m oznacza SW, a 1 700 MJ/m² oznacza przedział 1 000 < Q ≤ 2 000. Dopiero ich przecięcie daje klasę „C”. To jest typowe podejście branżowe zgodne z zasadą, że odporność pożarową dobiera się do realnego ryzyka rozwoju pożaru i możliwości ewakuacji oraz prowadzenia działań ratowniczych.